Radosław Sikorski odniósł się do nowej strategii bezpieczeństwa USA, chwaląc jej realistyczne podejście do kwestii geopolitycznych, ale wskazując też na kontrowersyjne, ideologiczne fragmenty. Zdaniem ministra, Amerykanie nie wycofają się z Europy, ale wolą negocjować z pojedynczymi krajami niż z silną Unią Europejską, którą postrzegają jako trudniejszego partnera.
Polska według Sikorskiego jest liderem w wydatkach na zbrojenia, zbliżając się do poziomu 5 proc. PKB, a Europa powinna nauczyć się bardziej samodzielnie dbać o własne bezpieczeństwo. Szef MSZ stwierdził jednak jasno – wyjście Polski z UE byłoby katastrofą.
Minister skomentował również doniesienia o rzekomych planach USA, by skłonić niektóre państwa do opuszczenia Unii. Określił to jako spekulacje i podkreślił, że celem Polski jest bycie wpływowym członkiem UE i silnym sojusznikiem USA.
Sikorski wyraził przekonanie, że Rosja nie odważy się na wojnę z NATO, choć nie wyklucza kolejnych błędów Putina. Podkreślił, że Ukraina musi liczyć na dalsze wsparcie Zachodu, a Europa nie może pozwolić, by zło zwyciężyło.
Na koniec odniósł się też krytycznie do Viktora Orbana, twierdząc, że jego postawa wobec Rosji przynosi wstyd – nawet jego dawnemu uniwersytetowi w Oksfordzie. Jednocześnie zaznaczył, że Słowacja i Węgry mogą uzyskać wystarczające dostawy surowców z innych źródeł niż Rosja.