Sikorski: USA wolą słabą Europę? Padły mocne słowa o strategii bezpieczeństwa

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w rozmowie z czeskim tygodnikiem “Respekt” skomentował najnowszą strategię bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Choć chwalił jej realizm w kwestiach geopolitycznych i surowcowych, nie szczędził też słów krytyki wobec niektórych ideologicznych zapisów.

Sikorski podkreślił, że nie wierzy w scenariusz, w którym USA całkowicie wycofują się z Europy. Wskazał jednak, że dla Waszyngtonu silna Unia Europejska to trudniejszy partner niż pojedyncze państwa członkowskie. – Amerykanie woleliby rozmawiać z krajami oddzielnie – stwierdził szef polskiej dyplomacji.

Przypomniał też, że Polska od lat inwestuje w obronność – obecnie blisko 5 proc. PKB. – To więcej niż wielu innych w Europie. Musimy dbać o własne bezpieczeństwo, bo Ameryka nie będzie nas już bronić tak jak kiedyś – zaznaczył.

W kontekście Ukrainy, Sikorski uznał, że Putin nie zaryzykuje wojny z NATO, choć nie wykluczył nieprzewidywalnych działań Kremla. – Ukraina osłabiła jego armię. Ale nie możemy być pewni niczego. Dlatego zbroimy się jak nigdy dotąd – mówił.

Skomentował też doniesienia o rzekomej “tajnej części” amerykańskiej strategii, w której miałyby paść sugestie o możliwym opuszczeniu UE przez niektóre kraje. – To spekulacje, których nie będę komentował – uciął Sikorski, dodając, że Polska pozostaje lojalnym członkiem Unii i sojusznikiem USA.

Nie zabrakło również gorzkich słów pod adresem Viktora Orbana. – Jako absolwent Oksfordu wiem, że nasza uczelnia nie jest dumna z jego politycznego kursu – powiedział minister, krytykując węgierską prorosyjską politykę energetyczną.

Leave a Comment