Tusk o deklaracji Kaczyńskiego
“Deklaracja Kaczyńskiego, że “nigdy z Braunem”, brzmi obiecująco i racjonalnie. Szkoda, że nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Bez Brauna Kaczyński nie ma żadnych szans na zdobycie władzy, a dla władzy, jak wiadomo, jest gotów poświęcić wszystko” – napisał w sobotę na platformie X premier Donald Tusk.
Szef rządu odniósł się w ten sposób do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który w piątek był pytany o to, czy kiedykolwiek rozmawiał z Grzegorzem Braunem, a także czy uważa go za “polityka niebezpiecznego dla Polski”. – Nigdy z nim nie rozmawiałem i uważam go za polityka, który dalece przekroczył te granice, które są nieprzekraczalne dla polityków w naszej sferze cywilizacyjnej – odparł prezes PiS.
- Mam nadzieję, że Konfederacja Korony Polskiej nie znajdzie się w parlamencie, bo nie przekroczą progów wyborczych – podkreślił. Zaznaczył, że nie jest zwolennikiem represji, ale “ta formacja powinna pozostać na marginesie”. – Poza tym są jeszcze kwestie jego różnych obecności w Moskwie. Tu jest mnóstwo przesłanek, żeby powiedzieć: “tu jest granica” – oświadczył. Jak dodał, PiS nie będzie przekraczać tej granicy.
Zdaniem prezesa PiS, głosowanie na Brauna jest “całkowicie nieefektywne”, ponieważ – jak argumentował – jeżeli Polska chce utrzymać podstawy bezpieczeństwa, to “nowy rząd nie może być rządem z udziałem czy poparciem zwolenników pana Brauna”.
Koalicja rządząca o poparciu dla partii Konfederacja Korony Polskiej
W ostatnich miesiącach politycy koalicji rządzącej wielokrotnie wypowiadali się na temat rosnącego poparcia Konfederacji Korony Polskiej – partii, której liderem jest Braun – ma on postawiony szereg zarzutów i odebrany przez europosłów immunitet.
W licznych wypowiedziach medialnych politycy zwracali uwagę na – ich zdaniem – prorosyjski ton wypowiedzi Brauna oraz innych członków KKP, czy też negowanie przez nich faktów historycznych, w tym przede wszystkim Holokaustu. Według niektórych przedstawicieli obozu rządzącego, partia Grzegorza Brauna powinna zostać zdelegalizowana.
Akt oskarżenia wobec Brauna wpłynął do sądu latem ub.r. Zarzuty wobec niego dotyczą m.in. wydarzeń w Sejmie z 12 grudnia 2023 r., w tym “zgaszenia przy użyciu gaśnicy zapalonych świec w świeczniku Chanuki”, czym polityk “obraził uczucia religijne wyznawców judaizmu”. Ponadto Braun – jak przekazywała prokuratura – w związku z podjętą wtedy przez jedną z uczestniczących w uroczystości kobiet “interwencją na rzecz ochrony porządku publicznego, kierując w stronę pokrzywdzonej strumień gaśnicy z substancją proszkową”, naruszył jej nietykalność cielesną oraz “spowodował u niej lekki uszczerbek na zdrowiu”.
Oskarżenie dotyczy także zajść w budynku Narodowego Instytutu Kardiologii w 2022 r., gdy w czasie pandemii Braun wszedł do szpitala z grupą osób – żadna z nich nie miała maseczek – a następnie wtargnął na spotkanie dyrekcji placówki i miał zaatakować jej dyrektora, dr. Łukasza Szumowskiego.
Kolejny wątek odnosi się do zdarzeń w Niemieckim Instytucie Historycznym w 2023 r., gdzie Braun miał uszkodzić mienie, w tym m.in. mikrofon i zablokował wtedy wykład prof. Jana Grabowskiego o Holokauście. Zarzuty obejmują także sprawę uszkodzenia choinki bożonarodzeniowej w Sądzie Okręgowym w Krakowie w 2023 r.