Weto Nawrockiego zagrożeniem dla małoletnich? “Epidemia przemocy”

Najważniejsze informacje w skrócie:
Odrzucony projekt miał na celu wykonanie prawa UE, dotyczącego dostosowania polskich przepisów do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego
Zdaniem prezydenta, ustawa była między innymi zagrożeniem dla wolności słowa
Jak podkreślił ekspert, regulacja przestrzeni cyfrowej jest konieczna ze względu na brak narzędzi, które mogą likwidować związane z nią zagrożenia
Projekt, który został zawetowany przez Karola Nawrockiego, miał stworzyć mechanizmy zmuszające platformy internetowe do usuwania nielegalnych treści. Prezydent argumentował swoją decyzję, mówiąc, że “ustawa implementująca akt o usługach cyfrowych, w praktyce oznacza administracyjną cenzurę”. – My, jako PKDP przygotowaliśmy stanowisko i wysłaliśmy naszą argumentację na biurko prezydenta, przekonując go o potrzebie krytycznie ważnej ustawy z punktu widzenia ochrony interesów osób małoletnich, a także wszystkich wrażliwych grup, wszystkich obywatelek i obywateli. Ja bardzo boleję nad tą decyzją – podkreślił gość Polskiego Radia.

Prezydent zwrócił również uwagę, że zapisy, które zostały umieszczone w projekcie, dotyczyły przekazania “kontroli nad treściami w internecie urzędnikom podległym rządowi, a nie niezależnym sądom”, co w jego opinii jest “rozwiązaniem absurdalnym”. – Ten argument zupełnie mnie nie przekonuje i ubolewam nad tym, że państwo polskie i instytucje publiczne, a w szczególności instytucje regulacyjne, czyli Urząd Komunikacji Elektronicznej oraz Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, nie posiadają najmniejszych instrumentów do ochrony obywateli w środowisku cyfrowym – tłumaczył.

Posłuchaj
Dr Konrad Ciesiołkiewicz o wecie prezydenta (Temat Dnia)

17:25

Dodaj do playlisty

“Niezwykle niebezpieczna przestrzeń”
Ekspert stwierdził, że przestrzeń cyfrowa jest głównym miejscem krzywdzenia osób małoletnich. – Nazywamy to środowiskiem wysokiego ryzyka dla osób zbyt młodych, ale także innych grup wrażliwych, na które państwo ma dzisiaj w jakimś sensie “bana”, ponieważ nie ma dostępu i nie ma możliwości, żeby móc tam skutecznie chronić obywateli – powiedział.

Jak informował gość audycji, pomimo że swoje profile w mediach społecznościowych mogą prowadzić osoby powyżej 13. roku życia, to w rzeczywistości 58 procent dzieci poniżej tej granicy wiekowej, korzysta z tego typu platform. – Jeżeli pytamy potencjalnego sprawcę (…), gdzie szuka treści ukazujących seksualne wykorzystanie dzieci, to 77 procent z nich odpowiada, że w otwartych przestrzeniach internetu, a prawie jedna trzecia mówi, że na platformach społecznościowych. Kiedy pada pytanie o to, gdzie szuka bezpośredniego kontaktu i nawiązania relacji z dzieckiem, ponad 30 procent z nich, wskazuje platformy społecznościowe oraz gry online. Dzisiaj to jest miejsce krzywdzenia seksualnego i mamy do czynienia z epidemią tej formy przemocy wobec osób małoletnich – wyjaśniał.

Dr Ciesiołkiewicz dodał również, że 72 procent nastolatków wskazuje na największy problem mediów społecznościowych, którym jest dla nich wszechobecny w internecie hejt oraz mowa nienawiści. – Ponad połowa młodych ludzi deklaruje także regularny dostęp do treści antyspołecznych. Ta przestrzeń przez lata się zmieniała. Kiedyś była społecznościowa, a dzisiaj dla osób zbyt wrażliwych i nieprzygotowanych od strony rozwoju emocjonalnego, poznawczego, społecznego, czy moralnego to jest przestrzeń niezwykle groźna i niebezpieczna – podsumował.

Leave a Comment