Rosjanie mają Starlinki. Sikorski krytykuje Muska
Minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow potwierdził we wtorek, że Rosjanie wyposażają drony w systemy satelitarne Starlink. – Musimy szybko reagować, przewidywać kolejne zagrożenia i zapobiegać sytuacjom, które mogłyby zaszkodzić wojsku – dodał przedstawiciel władz w Kijowie.
Instytut Studiów nad Wojną (ISW) podał na platformie X, że rosyjska jednostka systemów bezzałogowych Rubikon zaczęła stosować drony Mołnia ze Starlinkami w grudniu 2025 r. Wpis ten podał dalej szef MSZ.
Oznaczył Elona Muska i zwrócił się do niego z pytaniem w języku angielskim, “dlaczego nie powstrzyma Rosjan przed wykorzystaniem Starlinków do atakowania ukraińskich miast”. “Zarabianie na zbrodniach wojennych może zaszkodzić twojej marce” – podkreślił Radosław Sikorski. “Ten śliniący się imbecyl nawet nie zdaje sobie sprawy, że Starlink to podstawa łączności wojskowej Ukrainy” – odpowiedział Musk.
O wykorzystywaniu systemów Starlink przez rosyjską armię informował również niemiecki tygodnik “Der Spiegel”. Jak podano, Rosjanie coraz częściej używają tych urządzeń podczas ataków dronowych wymierzonych w Ukrainę. Doniesienia te potwierdził tygodnikowi ukraiński wywiad wojskowy (HUR).
Kolejne spięcie ministra z miliarderem
To nie pierwszy raz, gdy Radosław Sikorski wchodzi w medialny spór z Elonem Muskiem. Po serii grudniowych wpisów miliardera krytykujących Unię Europejską, w tym pytaniu: “Ile czasu minie, zanim UE przestanie istnieć?”, polski minister odpowiedział: “Leć na Marsa. Tam nie ma cenzury nazistowskich salutów”.
W ten sposób nawiązał do gestu przypominającego rzymski salut, który Musk dwukrotnie wykonał w Capital One Arena w Waszyngtonie podczas wydarzenia towarzyszącego inauguracji prezydentury Donalda Trumpa.