Macierewicz bez immunitetu? Czarzasty potwierdza: wniosek wpłynął do Sejmu

Wniosek o uchylenie immunitetu Antoniego Macierewicza

We wtorek (27 stycznia) prokurator Anna Adamiak poinformowała o przekazaniu do Sejmu wniosku o uchylenie immunitetu Antoniemu Macierewiczowi. Według jej słów, poseł ma usłyszeć zarzut, gdyż “11 września 2025 r. podczas obrad Sejmu transmitowanych za pośrednictwem sejmowej strony internetowej, w trakcie publicznego wystąpienia, znieważył szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. bryg. dr Jarosława Stróżyka oraz jego zastępców: płk Krzysztofa Duszę i płk Artura Pluto, nazywając ich agentami rosyjskimi”. Macierewicz miał także pomówić kierownictwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego “o współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi, a więc o takie postępowanie, które mogło poniżyć ich w opinii publicznej oraz narazić na utratę zaufania niezbędnego do zajmowania stanowisk, działając tym samym na ich szkodę”.

Czarzasty potwierdza
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty został zapytany w czwartek (29 stycznia) przez dziennikarzy w Sejmie o procedurę postępowania w sprawie uchylenia immunitetu Macierewicza. Potwierdził, że wniosek w tej sprawie trafił do Sejmu we wtorek – został przedłożony przez prokuratora regionalnego w Warszawie.

Marszałek poinformował również, że skierował wniosek do Biura Legislacyjnego oraz do Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji. Biuro Legislacyjne ma 7-8 dni na to, żeby dać odpowiedź w tej sprawie.

  • Albo poinformuje, że wniosek musi być uzupełniony, to jest normalna procedura, albo – jeżeli wniosek będzie pełny – dostanę wniosek z powrotem i skieruję go do Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych do rozpatrzenia – tłumaczył Czarzasty. Po rozpatrzeniu wniosku przez komisję, jej sprawozdanie trafi pod obrady Sejmu.

Macierewicz mówił o “agentach rosyjskich”
Wypowiedzi Antoniego Macierewicza padły podczas debaty nad przedstawianą w Sejmie informacją wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza na temat naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Podczas tamtej debaty, w części pytań posłów do ministra obrony, głos zabrał m.in. Macierewicz.

  • To nie był przypadek, nie było to doraźne działanie, to był początek wojny. Otóż tę wojnę możemy wygrać, ale jeżeli szefostwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego nadal będzie się składało z agentów rosyjskich, których pan Donald Tusk mianował w 2011 r. (…) – zapisano w sejmowym stenogramie słowa Macierewicza.

Poseł nie dokończył jednak tego zdania, ponieważ – jak zaznaczono w adnotacji w stenogramie – wywołało ono “poruszenie na sali”. Jednak Macierewicz kontynuował, mówiąc: “Oni teraz znowu są szefami Służby Kontrwywiadu Wojskowego, czyli formacji, która ma największą wiedzę o armii i wie najwięcej o tym, co armia realizuje”. – A to są ludzie, którzy współpracowali z rosyjskimi służbami specjalnymi. Jak długo będzie pan ich tolerował? Jak długo będzie pan ich wspierał? – zapisano pytanie Macierewicza w stenogramie.

Komunikat prokuratury
Zdaniem prokuratury, wypowiedź posła przekroczyła granice dopuszczalnej krytyki, jeżeli chodzi o debatę publiczną. “Publiczne rozpowszechnianie nieprawdziwych twierdzeń o rzekomej agenturalnej współpracy kierownictwa SKW z rosyjskimi służbami specjalnymi narusza dobre imię oraz autorytet funkcjonariuszy publicznych działających w imieniu i na rzecz Państwa” – czytamy w komunikacie prok. Adamiak.

Jak zaznaczono, takie działanie “godzi również w powagę oraz wiarygodność organu odpowiedzialnego za ochronę przed zagrożeniami dla obronności Rzeczypospolitej Polskiej, a także za bezpieczeństwo i zdolności bojowe Sił Zbrojnych RP”. “Analiza zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego pozwala na przyjęcie, że wypowiedź Antoniego Macierewicza mogła wypełniać znamiona przestępstwa zniesławienia” – wskazała prok. Adamiak.

Dodała również, że pomimo iż taki czyn “podlega co do zasady ściganiu z oskarżenia prywatnego, w realiach niniejszej sprawy prokurator uznał za zasadne objęciem go ściganiem z urzędu, kierując się interesem społecznym”.

Leave a Comment