Rosja została w czwartek oficjalnie wpisana na czarną, unijną listę pralni brudnych pieniędzy. Jak informuje brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, decyzja Komisji Europejskiej opublikowana na początku grudnia, dziś weszła w życie, bo żaden kraj nie zgłosił sprzeciwu.
Beata Płomecka
2026-01-29, 09:46
Rosja została uznana za pralnię brudnych pieniędzy. Foto: Reuters
Rosjanie odczują konsekwencje
To uderzenie w rosyjskie firmy i w Rosjan. Utrudni im dokonywanie jakichkolwiek transakcji, otwieranie rachunków bankowych, zakup nieruchomości. To także utrudnienie dla sabotażystów, którzy otrzymują przelewy na przeprowadzanie akcji na terenie Unii.
Wprawdzie rosyjskie banki były obejmowane europejskimi sankcjami, ale wpisanie Rosji na czarną listę oznacza, że wszystkie transakcje z tego kraju będą pod specjalnym nadzorem, z uwzględnieniem procedur o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy.
Pomogła determinacja Polski
Długo zajęło Wspólnocie, zanim podjęła taką decyzję. Z ustaleń brukselskiej korespondentki Polskiego Radia Beaty Płomeckiej wynika, że początkowo nie wszystkie kraje były przekonane do tego pomysłu.
Pomogła między innymi presja polskich europosłów, którzy naciskali od dawna na Komisję Europejską w tej sprawie, a ta zdecydowała się później także przekonywać państwa członkowskie do tej decyzji.