— Rozumiem — powiedział Alfred łagodnym tonem. — Jeśli nadal nie możemy zostać… Chciałbym tylko jednej rzeczy.
Gabi uśmiechnęła się krzywo.
— Co dokładnie?
— Przynieś najdroższe wino, jakie masz.
Po sali przeszedł szmer.
Kierownik krótko się roześmiał.
— Panie, chyba pan żartuje.
— Wcale nie żartuję — odpowiedział spokojnie Alfred. — Płacę mu.
Gabi wzruszyła ramionami, przekonana, że starzec po prostu próbuje ratować twarz.
— Radu, przynieś. Skończmy to raz na zawsze.
Kelner wyszedł, czując ucisk w żołądku.
Kilka minut później wrócił z imponującą butelką.
— Wino kosztuje 4800 lei — powiedział cicho.
Alfred skinął głową.
— Idealnie.
Wyjął z kieszeni prostą wizytówkę, nic nadzwyczajnego, i podał jej ją.
Gabi wzięła ją, wciąż uśmiechając się ironicznie.
Podszedł do kasjera.
Potem jego uśmiech zgasł.
Sprawdził ponownie.
I jeszcze raz.
Jego twarz zbladła.
Odwrócił się do Alfreda, chwiejnym krokiem.
— Proszę pana… Przepraszam… to była pomyłka.
Alfred powoli wstał.
— Nie. To był wybór.
Wyjął z kieszeni cienką teczkę i położył ją na stole.
— Nazywam się Alfred Ionescu. Jestem właścicielem firmy, która jest właścicielem tej restauracji.
Cisza.
Całkowita.
— Chciałem uczcić 50. rocznicę ślubu z moją żoną. Chciałem zobaczyć, jak traktuje się prostych ludzi, tych, którzy nie noszą drogich garniturów.
Rozejrzał się.
— Zobaczyłem.
Gabi zaczęła drżeć.
— Panie Ionescu, proszę… Nie wiedziałem…
— Właśnie w tym problem — powiedział Alfred. — Nie chciał pan wiedzieć.
Zwrócił się do Radu.
— Młody człowieku, byłeś jedynym mężczyzną w tym pokoju. Od jutra jesteś kierownikiem tej restauracji.
Oczy Radu napełniły się łzami.
Alfred wziął Marię za rękę.
— Chodź, kochanie. Wracamy do domu.
Wyszli po cichu.
Następnego dnia zasady się zmieniły.
Niektórych zwolniono.
Inni się czegoś nauczyli.
I w tej restauracji po raz pierwszy zaczęto traktować ludzi jak ludzi.
Bo wartość człowieka nie tkwi w ubraniach, które nosi, ale w tym, jak nosi swoją duszę.
Ta praca jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i postaciami, ale została sfabularyzowana dla celów twórczych. Imiona, postacie i szczegóły zostały zmienione w celu ochrony prywatności i wzbogacenia narracji. Jakiekolwiek podobieństwo do rzeczywistych osób, żyjących lub zmarłych, lub do rzeczywistych wydarzeń jest czysto przypadkowe i nie było zamierzone przez autora.