Zgromadzenie Krajowe Węgier przyjęło uchwałę, w której nawołuje rząd do blokowania ważnych dla Ukrainy projektów w ramach unijnych instytucji. To kolejna odsłona konfliktu premiera Viktora Orbána z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.
Najważniejsze informacje:
- Parlament Węgier przyjął uchwałę, w której wezwał rząd do przeciwstawienia się Ukrainie na łamach unijnych instytucji.
- Uchwała nawołuje do blokowania ukraińskich ambicji o akcesji do UE oraz głosowania przeciwko wsparciu finansowemu i militarnemu na rzecz działań obronnych Ukrainy w walce z Rosją.
- Węgierski parlament kontrolowany jest przez partię Fidesz premiera Viktora Orbána, który jest w ostrym konflikcie z prezydentem Ukrainy.
Kontrolowany przez Fidesz (partię premiera Viktora Orbána) parlament Węgier podjął uchwałę, w której wezwał rząd do przeciwstawienia się Ukrainie na łamach unijnych instytucji w dwóch istotnych kwestiach: przyszłej akcesji do UE oraz finansowego i militarnego wsparcia dla jej działań obronnych w walce z Rosją. To kolejny sygnał pogłębiającego się konfliktu pomiędzy Orbánem a prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
W ostatnich dniach relacje ukraińsko-węgierskie weszły w kolejną fazę kryzysu. W ubiegłym tygodniu węgierscy politycy zarzucili Zełenskiemu, że grozi ich premierowi i całemu krajowi. Chodzi o nagranie prezydenta Ukrainy, w którym ostro krytykował decyzję Budapesztu o blokowaniu unijnej pożyczki dla Ukrainy.
Ropa, sankcje i prąd, czyli o co toczy się gra
Najnowsza eskalacja słowna to efekt pogłębiającego się kryzysu wokół rurociągu “Przyjaźń”, którym rosyjska ropa trafia na Węgry i Słowację. Infrastruktura została uszkodzona pod koniec stycznia w wyniku rosyjskiego ataku. W czwartek Zełenski zapowiedział, że naprawa rurociągu potrwa jeszcze około półtora miesiąca.
Budapeszt odrzuca te tłumaczenia, twierdząc, że instalacja jest już sprawna, a Kijów celowo blokuje tranzyt. Władze Węgier nazywają działania Ukrainy “szantażem”. W odpowiedzi na brak ropy Węgry i Słowacja sięgnęły po rezerwy strategiczne i wstrzymały dostawy oleju napędowego na Ukrainę. Władze w Bratysławie poszły o krok dalej i zawiesiły eksport energii elektrycznej do ogarniętego wojną kraju. Budapeszt grozi podjęciem identycznej decyzji.