Spór o Trybunał Konstytucyjny wchodzi w jeszcze bardziej napiętą fazę – a najnowszy ruch wokół ślubowania sędziów wywołał prawdziwą polityczną burzę.
Czworo sędziów wybranych do TK zdecydowało się na bezprecedensowy krok: chcą złożyć ślubowanie w Sejmie, zapraszając na tę uroczystość prezydenta Karola Nawrockiego. Sama forma wydarzenia – z udziałem notariusza i poza standardową procedurą – już na starcie wzbudziła ogromne kontrowersje.
Z Pałacu Prezydenckiego nadeszła natychmiastowa i bardzo ostra reakcja. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki nie pozostawił wątpliwości – jego zdaniem planowana ceremonia nie ma podstaw prawnych i nie może zostać uznana za ważne ślubowanie. Posunął się nawet do określenia całej inicjatywy jako czegoś „kuriozalnego”, podważając jej sens i legalność.
W tle narasta poważniejszy konflikt. Prezydent wcześniej zaprzysiągł tylko część wybranych sędziów, co doprowadziło do impasu – reszta wciąż nie może rozpocząć pracy. Rząd i większość sejmowa próbują znaleźć sposób na obejście tej blokady, co tylko zaostrza spór o granice prawa i kompetencji.
Cała sytuacja pokazuje, że konflikt nie dotyczy już tylko personaliów, ale fundamentalnych zasad funkcjonowania państwa. Każda ze stron przedstawia zupełnie inną interpretację prawa – a stawką jest kontrola nad jedną z najważniejszych instytucji w kraju.