Świat polskiej piłki znów pogrążył się w żałobie. Zaledwie dzień po jednej smutnej wiadomości, nadeszła kolejna – o odejściu człowieka, który przez lata współtworzył futbolowe środowisko w Polsce.
W wieku 85 lat zmarł Marian Cygan – trener, działacz i wychowawca wielu młodych zawodników. Informacja ta pojawiła się tuż po doniesieniach o śmierci Jacek Magiera, co tylko spotęgowało emocje w środowisku sportowym.
Cygan swoją przygodę z piłką zaczynał jako zawodnik – był bramkarzem i wychowankiem Cracovia. Później reprezentował także inne kluby, m.in. Hutnik Kraków, z którym związał się również jako trener.
To właśnie praca szkoleniowa stała się jego największą pasją. Prowadził zespoły klubowe, był asystentem, a także pierwszym trenerem – m.in. w Cracovii. Z czasem skupił się na pracy organizacyjnej i szkoleniu młodzieży, działając w strukturach regionalnych związków piłkarskich.
Przez ponad dwie dekady angażował się w rozwój młodych talentów w Małopolsce. Jak sam podkreślał, miał wyjątkowe wyczucie do wyszukiwania zdolnych zawodników, którzy później robili kariery na wyższym poziomie.
Dla wielu był nie tylko trenerem, ale też mentorem i przewodnikiem – kimś, kto pomagał stawiać pierwsze kroki w świecie futbolu.
Jego śmierć to kolejna bolesna strata dla polskiej piłki, która w krótkim czasie pożegnała dwie ważne postacie.