Polityczna temperatura znów rośnie – tym razem za sprawą wystąpienia, które było pełne ostrych słów i konkretnych zapowiedzi.
Podczas spotkania w Wielkopolsce Przemysław Czarnek, przedstawiany jako kandydat PiS na premiera, uderzył w rząd i zaprezentował własną wizję zmian. Nie brakowało mocnych sformułowań i zdecydowanych deklaracji.
Jednym z głównych punktów jego wystąpienia była energetyka. Czarnek zapowiedział powrót do projektu elektrowni jądrowej w Koninie-Pątnowie, który – jego zdaniem – został zatrzymany przez obecne władze. W jego wizji to właśnie atom, obok węgla, ma stanowić fundament bezpieczeństwa energetycznego Polski.
Nie mniej ostro odniósł się do polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Skrytykował system EU ETS, zapowiadając wyjście Polski z tego mechanizmu i odejście od – jak to określił – „ideologicznej dekarbonizacji”.
Padły też konkretne obietnice dla przedsiębiorców. Czarnek zapowiedział likwidację obowiązkowego KSeF dla małych i średnich firm, nazywając obecne rozwiązania zbyt uciążliwymi. Jednocześnie zadeklarował ostrzejsze podejście wobec dużych korporacji.
Całe wystąpienie miało wyraźny charakter ofensywy programowej – z jednej strony krytyka rządu, z drugiej próba pokazania alternatywy i mobilizacji własnego elektoratu.
To kolejny sygnał, że kampania polityczna nabiera tempa, a kolejne wystąpienia mogą być jeszcze bardziej bezpośrednie i konfrontacyjne.