Burza wokół dzików w Warszawie. Trzaskowski tłumaczy kontrowersyjne decyzje

Sprawa uśmiercania dzików w Warszawie wywołała silne emocje wśród mieszkańców. Po głośnych interwencjach na Bemowie i Mokotowie głos zabrał prezydent stolicy Rafał Trzaskowski, który odniósł się do krytyki i wyjaśnił kulisy działań służb.

Pod koniec marca na ogrodzony plac zabaw na Bemowie wtargnęło stado dzików – kilka dorosłych osobników i młode. Zwierzęta zostały tam uwięzione po zamknięciu furtki przez jednego z mieszkańców. Wezwane służby zdecydowały o ich uśpieniu. Sytuacja wywołała oburzenie części lokalnej społeczności, która upamiętniła zdarzenie symboliczną tabliczką.

Do podobnego incydentu doszło także w święta wielkanocne na Mokotowie, gdzie dziki pojawiły się między blokami. Również w tym przypadku zakończyło się to ich uśmierceniem.

W rozmowie telewizyjnej Trzaskowski przyznał, że takie decyzje nie są łatwe. Podkreślił jednak, że w obecnych warunkach brakuje innych rozwiązań. Zwrócił uwagę na obowiązujące przepisy związane z ASF, które uniemożliwiają swobodne przemieszczanie dzikich zwierząt. Jak zaznaczył, regulacje wynikają zarówno z decyzji krajowych, jak i unijnych.

Prezydent stolicy odniósł się także do zdjęć martwych zwierząt pojawiających się w przestrzeni publicznej. Zapewnił, że wydał polecenie, aby w przyszłości takie działania były prowadzone w sposób mniej widoczny dla mieszkańców – w odizolowanych miejscach i z zastosowaniem odpowiednich osłon.

Leave a Comment