Najnowsze badanie opinii publicznej pokazuje, że prezydentura Karol Nawrocki wywołuje w Polsce ogromne emocje – i to po obu stronach politycznej barykady. Trudno dziś o neutralne stanowisko, a głowa państwa coraz częściej staje się jednym z głównych uczestników politycznego sporu.
Od początku kadencji Nawrocki przyciąga uwagę nie tylko decyzjami, ale też stylem działania. Weta wobec ustaw oraz ostre wypowiedzi pod adresem rządu jedni odbierają jako dowód niezależności i stanowczości. Inni widzą w tym jednak źródło napięć i blokadę współpracy między najważniejszymi instytucjami w kraju.
Podziały w ocenach są wyraźne i niemal idealnie pokrywają się z sympatiami politycznymi. Dla części społeczeństwa prezydent to przeciwwaga dla rządu i gwarant reprezentowanych wartości. Dla innych – polityk, który zaostrza konflikt i utrudnia proces legislacyjny. W efekcie jego rola jako ponadpartyjnego arbitra coraz częściej schodzi na dalszy plan.
W ostatnich tygodniach wokół prezydenta zrobiło się jeszcze głośniej. Na uwagę opinii publicznej wpłynęły m.in. decyzje związane z Trybunałem Konstytucyjnym czy zagraniczne wizyty, które stały się elementem szerszej debaty o jego aktywności i kierunku polityki.
Sondaż przeprowadzony przez UCE Research dla Onet pokazuje wyraźny podział społeczeństwa. 35,9% Polaków deklaruje zaufanie do prezydenta (z czego 16,9% zdecydowane), natomiast 39% badanych mu nie ufa – w tym aż 27,1% wyraża zdecydowaną nieufność.
Co ciekawe, aż 20,9% respondentów pozostaje obojętnych, a niewielka część nie ma zdania. To pokazuje, że choć emocje są silne, część społeczeństwa wciąż stoi z boku politycznego starcia.
Jedno jest pewne – prezydentura Karola Nawrockiego stała się jednym z najważniejszych punktów napięcia na polskiej scenie politycznej, a podziały w społeczeństwie są dziś wyraźniejsze niż kiedykolwiek.