Sceny, które rozegrały się w polskim parlamencie, wywołały natychmiastową burzę. Konrad Berkowicz podczas swojego wystąpienia w Sejmie przekroczył granice, które dla wielu polityków są nie do zaakceptowania.
W trakcie 55. posiedzenia Sejmu poseł Konfederacja zabrał głos w sprawie sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jego przemówienie szybko przerodziło się w ostrą krytykę działań Izrael, którym zarzucił najcięższe zbrodnie.
Największe poruszenie wywołało jednak to, co wydarzyło się chwilę później. Po zakończeniu wypowiedzi Berkowicz rozwinął transparent, który natychmiast wywołał oburzenie na sali. Z ław poselskich zaczęły padać okrzyki „hańba” i „skandal”, a atmosfera momentalnie zrobiła się niezwykle napięta.
Na reakcję innych polityków nie trzeba było długo czekać. Sławomir Ćwik wszedł na mównicę i ostro skrytykował zachowanie posła, wskazując na możliwe naruszenie przepisów prawa. Zapowiedział również skierowanie sprawy do prokuratury.
Głos zabrał także Szymon Hołownia, który krótko, ale dosadnie podsumował całe zajście, określając je jako „haniebne” i sugerując wykluczenie posła z dalszych obrad.
To wydarzenie błyskawicznie stało się jednym z najgłośniejszych momentów posiedzenia, przyćmiewając debatę nad ustawami dotyczącymi gospodarki, klimatu czy podatków.
Jedno jest pewne – to, co wydarzyło się na sejmowej mównicy, jeszcze długo będzie odbijać się echem w polskiej polityce.