Nowy rozdział w relacjach Polski i Węgier? Włodzimierz Czarzasty wysłał wyraźny sygnał do Budapesztu – i nie obyło się bez politycznych uszczypliwości.
Marszałek Sejmu pogratulował Węgrom wyników wyborów, nazywając je „triumfem demokracji”. Jednocześnie wykorzystał okazję, by uderzyć w Karol Nawrocki, krytykując jego wcześniejsze relacje z Viktor Orbán. W jego ocenie wsparcie dla byłego premiera było błędem i stało w sprzeczności z europejskim kierunkiem polityki.
Ale to dopiero początek. Czarzasty zadeklarował, że Polska jest gotowa aktywnie pomóc nowym władzom Węgier w odbudowie instytucji i przywracaniu praworządności. Podkreślił, że Warszawa ma w tym zakresie własne doświadczenia i może stać się ważnym partnerem dla Budapesztu.
Padła też zapowiedź konkretnej współpracy między parlamentami obu krajów, co może oznaczać zupełnie nową dynamikę w regionie.
Największe emocje budzi jednak inny pomysł. Marszałek chce prześwietlić relacje polityczne i biznesowe między poprzednimi władzami Polski i Węgier. W centrum uwagi znalazły się m.in. kontakty między PiS a Fideszem oraz umowy energetyczne z udziałem Orlen i węgierskiego koncernu MOL.
Możliwe śledztwo parlamentarne miałoby odpowiedzieć na pytanie, czy kluczowe decyzje gospodarcze były podejmowane w interesie państwa, czy raczej wynikały z politycznych powiązań.
Jedno jest pewne – deklaracje Czarzastego to zapowiedź poważnych zmian, które mogą nie tylko przetasować relacje międzynarodowe, ale też otworzyć nowe spory na krajowej scenie politycznej.