W środę w Bukareszcie zainaugurowano szczyt Bukareszteńskiej Dziewiątki, w którym uczestniczyli przywódcy państw wschodniej flanki NATO oraz krajów nordyckich. Polska była reprezentowana przez prezydenta Karola Nawrockiego. Podczas konferencji prasowej uwagę zwróciły zarówno jego wypowiedzi na temat bezpieczeństwa NATO, jak i odpowiedź na pytanie dotyczące Zbigniewa Ziobry.
Szczyt Bukareszteńskiej Dziewiątki – kluczowe tematy bezpieczeństwa
Obrady Bukareszteńskiej Dziewiątki w Rumunii zgromadziły liderów państw wschodniej flanki NATO oraz przedstawicieli krajów nordyckich. Polski prezydent Karol Nawrocki wraz z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte oraz prezydentem Rumunii Nicuşorem Danem poruszyli kwestie kluczowe dla bezpieczeństwa regionu.
Podczas swojego wystąpienia Nawrocki podkreślił, że region wschodniej flanki nie jest już peryferiami NATO, lecz jego strategicznym środkiem ciężkości. Zaznaczył także możliwość wzmocnienia współpracy między Europą a Stanami Zjednoczonymi, wskazując na rolę jedności transatlantyckiej w dzisiejszych czasach. Według niego, spójność Sojuszu Północnoatlantyckiego oraz solidarne podejście państw członkowskich pozostają fundamentem skutecznego odstraszania zagrożeń.
obrazek
Jedność transatlantycka, odpowiedzialność i solidarność pozostają dziś najważniejszym warunkiem skutecznego odstraszania i utrzymania bezpieczeństwa całego regionu – mówił Karol Nawrocki podczas konferencji.
Prezydent odniósł się także do pojawiających się napięć na osi Europa–USA, ostrzegając, że osłabianie więzi transatlantyckich sprzyja interesom Rosji. Zaznaczył, że wszyscy obecni podczas szczytu zgodzili się co do kluczowej roli Stanów Zjednoczonych we współpracy NATO.
My wszyscy trzej zgodziliśmy się, że nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych – podkreślił prezydent.
Ogłoszono również, że gospodarzem kolejnego szczytu Bukareszteńskiej Dziewiątki w 2027 roku będzie Polska.
Stanowisko Nawrockiego wobec sprawy Zbigniewa Ziobry
W trakcie konferencji prasowej w Bukareszcie jeden z dziennikarzy zapytał prezydenta Karola Nawrockiego o pobyt byłego ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry, w Stanach Zjednoczonych. Prezydent bardzo stanowczo zaznaczył, że traktuje tę kwestię jako prywatną i nie powinno się jej omawiać w kontekście międzynarodowej debaty politycznej czy bezpieczeństwa NATO.
Uznaję, że to jest rzecz odnosząca się do prywatnego życia i wypełnienia formularza wizowego przez byłego ministra sprawiedliwości. Nie wyobrażam sobie, żeby to w jakikolwiek sposób mogło wpłynąć na relacje polsko-amerykańskie – podkreślił Karol Nawrocki.
Prezydent dodał także, że ma nadzieję, iż temat nie zostanie przeniesiony na oficjalny poziom relacji między Warszawą a Waszyngtonem.
Mam nadzieję, że nikomu w Polsce nie chodzi po głowie wprowadzanie tego do oficjalnych relacji polsko-amerykańskich, bo byłoby to niepoważne i nieodpowiedzialne – zaznaczył.
Według Nawrockiego, kwestie bezpieczeństwa militarnego i współpracy międzynarodowej są obecnie znacznie ważniejsze dla polsko-amerykańskiej współpracy niż sprawy dotyczące pojedynczych polityków. Prezydent dodał również, że Zbigniew Ziobro opuścił Polskę, ponieważ nie mógł liczyć na sprawiedliwy proces.
Działania polskich władz wobec sprawy Ziobry
Informacje o pobycie Zbigniewa Ziobry w Stanach Zjednoczonych ujrzały światło dzienne w weekend poprzedzający szczyt B9. Polityk przebywał wcześniej na Węgrzech, a następnie udał się do USA. W wywiadzie dla Telewizji Republika potwierdził, że znajduje się w Waszyngtonie i planuje współpracę ze stacją telewizyjną jako korespondent. Do Stanów miał wjechać na podstawie tak zwanego paszportu genewskiego.
Sytuacja ta szybko wywołała reakcję polskiej dyplomacji. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zadeklarował, że osoby unikające odpowiedzialności przed polskim wymiarem sprawiedliwości i tak zostaną postawione przed sądem.
Na konferencji prasowej w Sejmie marszałek Włodzimierz Czarzasty zapowiedział również, że jeśli zostanie potwierdzone podjęcie pracy przez Ziobrę, utraci on status posła zawodowego. W takim przypadku zostanie mu odebrane uposażenie poselskie, które obecnie wynosi 1350 złotych miesięcznie.