Posiedzenie Sejmu. Wioletta Kulpa z PiS: “Minister Kierwiński do dymisji”

Drugi dzień 58. posiedzenia Sejmu rozpoczął się w wyjątkowo gorącej atmosferze. Już podczas bloku pytań w sprawach bieżących doszło do ostrej wymiany zdań między politykami PiS a przedstawicielami rządu. Posłanka Wioletta Kulpa skierowała mocne zarzuty pod adresem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz ministra Marcina Kierwińskiego. Kulminacyjnym momentem jej wystąpienia był moment gdy padły słowa o dymisji.

Gorąco od pierwszych minut obrad. Wioletta Kulpa uderzyła w służby
Już początek czwartkowych obrad pokazał, że emocji w Sejmie nie zabraknie. W trakcie sekcji “Pytania w sprawach bieżących” głos zabrała posłanka Prawa i Sprawiedliwości Wioletta Kulpa, która skierowała pytanie do resortu spraw wewnętrznych i administracji. Parlamentarzystka odniosła się do głośnych wydarzeń z ostatnich dni, związanych z interwencjami służb po fałszywych alarmach.

Kulpa przypomniała sprawę wejścia policji do mieszkania redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza. Interwencja miała związek ze zgłoszeniem dotyczącym osoby, której życie miało być zagrożone. Posłanka podkreślała jednak, że działania funkcjonariuszy wzbudziły ogromne kontrowersje. Wspomniała między innymi o skuciu kajdankami asystentki prezesa stacji, a także zarzucała funkcjonariuszom brak widocznych nazwisk.

Polityk PiS nawiązała również do sytuacji z 23 maja w Gdańsku. Służby zostały wtedy wezwane do mieszkania rodziny prezydenta Karola Nawrockiego. Jak później ustalono, alarm był fałszywy. Kulpa sugerowała, że państwo działa wybiórczo i inaczej traktuje osoby związane z obecną władzą, a inaczej polityków oraz środowiska związane z PiS.

Kulpa ostro uderzyła w Kierwińskiego podczas obrad Sejmu. Padły słowa o dymisji
Najostrzejsza część wystąpienia Wioletty Kulpy dotyczyła informacji o zatrzymaniu dwóch młodych osób, które mają odpowiadać za serię fałszywych alarmów. Posłanka odniosła się do wcześniejszych wypowiedzi ministra Marcina Kierwińskiego, który informował o działaniach służb i zatrzymaniach w tej sprawie.

Czyli mam rozumieć, że dwóch młodych chłopców rozegrało państwo polskie, ministra Kierwińskiego i premiera Tuska – mówiła z ławy posłanka.

Wioletta Kulpa przekonywała, że sprawa dotyczy bezpieczeństwa państwa i skuteczności służb. Najmocniejsze słowa padły jednak pod sam koniec jej wystąpienia.

Jak to możliwe, że przez kilkanaście dni państwo polskie nie potrafi ustalić sprawców fałszywych alarmów? Minister Kierwiński do dymisji – zakończyła posłanka PiS.

Ten fragment wywołał największe emocje podczas porannej części obrad.

Czesław Mroczek odpowiedział PiS. Padły słowa o “kuriozalnym” wystąpieniu
Na pytanie Wioletty Kulpy odpowiadał sekretarz stanu w MSWiA Czesław Mroczek. Już na początku swojej wypowiedzi polityk koalicji rządzącej jasno pokazał, że nie zgadza się z zarzutami posłanki PiS. Wiceminister określił jej wystąpienie jako “kuriozalne”.

Wiceminister wskazywał, że państwo podejmuje działania mające wyjaśnić wszystkie okoliczności związane z fałszywymi zgłoszeniami.

Przedstawiciel MSWiA zapewniał także, że bezpieczeństwo obywateli pozostaje priorytetem państwa. Jednocześnie zwracał uwagę, że wykorzystywanie takich spraw do politycznych sporów może dodatkowo podgrzewać napięcia społeczne. Mimo odpowiedzi resortu emocje na sali nie opadły, a drugi dzień 58. posiedzenia Sejmu od pierwszych minut przebiega w wyjątkowo napiętej atmosferze.

Leave a Comment