Grecki rząd zamierza przyspieszyć proces deportacji migrantów, których wnioski o azyl zostały odrzucone. Minister ds. migracji i azylu Thanos Plewris zapowiedział wprowadzenie elektronicznych opasek na kostki dla osób objętych nakazem deportacji. Nowe regulacje mają zostać wdrożone jeszcze przed końcem roku.
Monitoring elektroniczny ma być obowiązkowy przez 30 dni – to czas, w którym migranci mogą jeszcze opuścić Grecję dobrowolnie. Władze rozważają nawet przyznanie jednorazowej premii w wysokości 2 tys. euro tym, którzy zdecydują się wyjechać bez przymusu.
Nowe prawo przewiduje także kary więzienia za ignorowanie nakazów deportacji, a projekt ustawy trafi do parlamentu już we wrześniu.
Na początku lipca Grecja czasowo zawiesiła rozpatrywanie wniosków o azyl od migrantów przypływających z Afryki Północnej. Według oficjalnych danych tylko w tym roku na Kretę i Gawdos dotarło ponad 7,3 tys. osób. Premier Kyriakos Micotakis ogłosił twardo: „droga do Grecji jest zamknięta”, a osoby przekraczające granicę nielegalnie będą zatrzymywane.
Władze rozpoczęły też kampanię informacyjną w mediach społecznościowych, która ma zniechęcać do prób przedostania się do Europy przez Morze Śródziemne.