Rafał Leśkiewicz odpowiedział na apel Donalda Tuska do Karola Nawrockiego. Rzecznik prezydenta obarczył rząd odpowiedzialnością za bezpieczeństwo na polskich ulicach. Spór wybuchł po brutalnym ataku na ukraińską parę we Wrocławiu. Leśkiewicz przedstawił też oczekiwania prezydenta wobec premiera i jego ministrów.
Donald Tusk we wtorek przed posiedzeniem rządu zwrócił się do Karola Nawrockiego o publiczną reakcję na wydarzenia we Wrocławiu. Premier nawiązał przy tym do wcześniejszych wypowiedzi prezydenta dotyczących kibicowskich ustawek. Do sprawy wrócił następnego dnia podczas konferencji prasowej poświęconej powołaniu pełnomocnika rządu do spraw promocji marki Polska. Odpowiedzi na słowa szefa rządu udzielił w rozmowie z Polsat News rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Rafał Leśkiewicz odpowiada Tuskowi po ataku we WrocławiuRzecznik Karola Nawrockiego odrzucił sugestię, że to prezydent powinien podjąć działania w związku z brutalnym atakiem na ukraińską parę. Wskazał, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo publiczne oraz pracę służb spoczywa przede wszystkim na rządzie. Jego zdaniem to premier i podlegający mu ministrowie dysponują narzędziami pozwalającymi przeciwdziałać przemocy, zatrzymywać sprawców i kierować ich przed wymiar sprawiedliwości.
Leśkiewicz wymienił przy tym szefów resortów i instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo oraz funkcjonowanie państwa. Ocenił również, że sytuacja na ulicach pogorszyła się w okresie sprawowania władzy przez obecny rząd.
– Za bezpieczeństwo na polskich ulicach odpowiada pan premier Donald Tusk i jego ministrowie: Kierwiński, Siemoniak czy Żurek. Zatem pan premier powinien uderzyć się we własną pierś, bo to za czasów jego rządów na polskich ulicach jest coraz mniej bezpiecznie – skomentował w rozmowie z Polsat News Rafał Leśkiewicz.
Rzecznik podkreślił jednocześnie, że Karol Nawrocki opowiada się za zdecydowanym reagowaniem na wszystkie przypadki przemocy. Jak przekonywał, narodowość osoby pokrzywdzonej nie powinna mieć znaczenia dla oceny zdarzenia ani działań podejmowanych przez służby.
W jego wypowiedzi pojawiło się również bezpośrednie wezwanie skierowane do Donalda Tuska. Leśkiewicz stwierdził, że premier powinien skoncentrować się na wykorzystywaniu kompetencji rządu i egzekwowaniu pracy podległych mu ministrów.
– To rządzący mają wszystkie narzędzia do tego, by walczyć z patologiami, agresją fizyczną czy słowną, która ma miejsce w ostatnim czasie. Pan prezydent oczekuje od pana premiera, żeby pan premier wziął się w końcu do roboty, żeby zagonił do pracy swoich ministrów – stwierdził rzecznik prezydenta.
Zobacz także:ZUS wypłaci dodatkowe pieniądze seniorom. Rząd zdecydował, nie każdy dostanie pełną kwotę
Rzecznik prezydenta: Każda forma agresji zasługuje na potępienieLeśkiewicz zaznaczył, że służby powinny ścigać osoby dopuszczające się przemocy bez względu na to, przeciwko komu wymierzone były ich działania. W tym kontekście wskazał zarówno obywateli Ukrainy i przedstawicieli innych narodowości, jak i Polaków.
Według rzecznika państwo powinno reagować nie tylko na brutalne pobicia, lecz także na przypadki agresji słownej. Podkreślił, że sprawcy powinni być szybko zatrzymywani, a następnie odpowiadać przed wymiarem sprawiedliwości.
– Każda forma agresji zasługuje na potępienie, każdą agresję, czy to fizyczną, czy słowną, należy karać. Sprawcy brutalnych pobić czy agresji słownej powinni być szybko ujmowani i trafiać przed oblicze wymiaru sprawiedliwości – zaznaczył Rafał Leśkiewicz w rozmowie z Polsat News.
Rzecznik zarzucił przy tym premierowi, że zamiast skupiać się na działaniach rządu, wykorzystuje wydarzenia do prowadzenia politycznego sporu z głową państwa. Jego zdaniem odpowiedzią na przypadki przemocy powinna być praca odpowiednich służb i instytucji, a nie wymiana publicznych oskarżeń.
– Zamiast politycznych wykrzykiwań i politycznych gierek, które uprawia pan Donald Tusk, warto, żeby pan premier i jego ministrowie skoncentrowali się po prostu na ciężkiej, codziennej pracy – powiedział rzecznik Karola Nawrockiego.
Leśkiewicz odniósł się również do oczekiwania premiera, że prezydent będzie odpowiadał na jego kolejne wypowiedzi. Zaznaczył, że Karol Nawrocki nie zamierza reagować na każdą uwagę szefa rządu. Przedstawił słowa Tuska jako element szerszego sporu politycznego między premierem a prezydentem.
– Pan prezydent nie jest od tego, żeby odpowiadać na każdą polityczną zaczepkę pana premiera, bo pan premier wykorzystuje każdą sytuację do tego, by atakować prezydenta – ocenił Rafał Leśkiewicz.
Według rzecznika wypowiedzi Donalda Tuska mają także odciągać uwagę od innych problemów, z którymi mierzy się rząd. Wymienił sytuację w ochronie zdrowia, stan finansów publicznych, deficyt oraz dług publiczny. Nie przedstawił jednak szczegółowych danych dotyczących tych obszarów.
– Pan premier jest mistrzem manipulacji i takimi słowami próbuje przykryć afery swojego rządu i nieudolność ministrów – podsumował rzecznik Karola Nawrockiego w komentarzu dla Polsat News.
Czytaj też:Morawiecki opuścił PiS i założył własny klub. Jest reakcja Kaczyńskiego, tak go podsumował
Donald Tusk apelował do Karola Nawrockiego o reakcjęPoczątkiem wymiany wypowiedzi był wtorkowy apel Donalda Tuska. Przed posiedzeniem rządu premier wezwał prezydenta do zabrania głosu w sprawie brutalnego ataku na ukraińską parę we Wrocławiu. Odwołał się przy tym do wcześniejszych wypowiedzi Karola Nawrockiego na temat kibicowskich ustawek.
– Bardzo chwalił ustawki jako szlachetne, męskie walki wręcz – mówił Donald Tusk przed posiedzeniem rządu.
Podobne wezwanie premier skierował do Jarosława Kaczyńskiego. Zaapelował, aby prezes Prawa i Sprawiedliwości „przestał wzywać do tworzenia bojówek”. W przekazanych informacjach nie przytoczono szerszego kontekstu tej wypowiedzi ani odpowiedzi prezesa PiS.
Tusk wrócił do sprawy podczas środowej konferencji prasowej. Spotkanie z mediami dotyczyło powołania Barbary Mróz-Gorgoń na stanowisko pełnomocnika rządu do spraw promocji marki Polska. Premier połączył wówczas temat przemocy na ulicach z wizerunkiem i reputacją kraju.
– Odpowiedzią na razie jest milczenie. Odpowiedzią prezydenta na mój apel, aby wszyscy, którzy czują się odpowiedzialni za to, co dzieje się w Polsce i co ma bezpośredni związek z wizerunkiem i reputacją Polski. Co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości – powiedział Donald Tusk podczas środowej konferencji prasowej.
Premier zwrócił uwagę na rolę materiałów publikowanych w internecie. Wskazał, że wizerunek Polski budują między innymi nagrania zamieszczane przez zagranicznych turystów, którzy pozytywnie oceniają pobyt w kraju. Jednocześnie zaznaczył, że duże zainteresowanie zdobywają także filmy pokazujące przypadki przemocy.
– Równocześnie widzę, jak wielką popularność zdobywają niestety filmiki z tego, co się dzieje czasami, na szczęście ciągle bardzo rzadko, ale niestety coraz częściej na naszych ulicach, czyli z aktami przemocy – dodał Donald Tusk.
Wypowiedź Rafała Leśkiewicza była reakcją na te apele. Rzecznik nie przekazał, aby Karol Nawrocki planował osobne wystąpienie dotyczące ataku we Wrocławiu. Podkreślił natomiast, że prezydent potępia agresję, a odpowiedzialności za podejmowanie konkretnych działań oczekuje od rządu i podległych mu służb.
Pałac Prezydencki reaguje na apel Tuska do Nawrockiego. Padły stanowcze słowa