Ambasador Rosji Gieorgij Michno został w piątek wezwany do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Dyplomata otrzymał notę protestacyjną po wtargnięciu rosyjskiego pocisku w polską przestrzeń powietrzną. MSZ uznało zdarzenie za zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski i ruchu lotniczego. Po spotkaniu Michno powiedział dziennikarzom krótkie „nie”.
Do wezwania rosyjskiego ambasadora doszło dzień po wykryciu niezidentyfikowanego obiektu nad województwem lubelskim. Wojsko poderwało myśliwiec F-16, a następnie ustaliło miejsce upadku pocisku w pobliżu Tarnawy-Kolonii. Polskie władze poinformowały, że był to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101. Ustalenia dotyczące jego pochodzenia potwierdziła także prokuratura.
Ambasador Rosji wezwany do MSZ. Otrzymał notę protestacyjnąInformację o podjęciu działań dyplomatycznych przekazał w piątek premier Donald Tusk. Szef rządu opublikował komunikat na platformie X i bezpośrednio powiązał wezwanie ambasadora z pociskiem, który spadł na terytorium Polski.
– Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało rosyjskiego ambasadora w związku z pociskiem, który wczoraj spadł na terytorium Polski – napisał Donald Tusk na platformie X.
Spotkanie odbyło się w piątek po południu w siedzibie Ministerstwa Spraw Zagranicznych przy alei Szucha w Warszawie. Notę protestacyjną wręczył ambasadorowi Federacji Rosyjskiej podsekretarz stanu Robert Kupiecki. Dokument dotyczył wtargnięcia pocisku manewrującego w polską przestrzeń powietrzną.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował po spotkaniu, że polska strona zdecydowanie potępiła działania zagrażające bezpieczeństwu kraju i jego mieszkańców. Jak podkreślił, przedstawiciel Rosji usłyszał również żądanie zaprzestania działań, które mogą doprowadzić do kolejnych niebezpiecznych zdarzeń.
– Pan ambasador usłyszał od nas, że jest jednoznaczne potępienie nieprzyjaznych działań wymierzonych w bezpieczeństwo suwerennego państwa i jego obywateli. Żądamy zaprzestania działań, które stwarzają zagrożenie dla życia i bezpieczeństwa Polek i Polaków, a jednocześnie niosą ryzyko katastrofy w ruchu lotniczym – oświadczył Maciej Wewiór po spotkaniu w siedzibie MSZ.
Polskie władze wskazały więc nie tylko na sam fakt naruszenia przestrzeni powietrznej, lecz także na możliwe skutki podobnych incydentów. Obecność pocisku nad terytorium kraju została potraktowana jako zagrożenie dla ludności oraz dla samolotów znajdujących się w przestrzeni powietrznej.
Według relacji rzecznika MSZ ambasadorowi przekazano również stanowisko dotyczące bezpieczeństwa całej wschodniej granicy Unii Europejskiej i NATO. Gieorgij Michno miał usłyszeć, że „jakakolwiek eskalacja na granicy Unii Europejskiej oraz Sojuszu Północnoatlantyckiego jest niedowolna i jest nie do przyjęcia”.
Zobacz także:Wypadek na drodze wojewódzkiej nr 984. Audi zderzyło się z ciężarówką, trasa zablokowana
Gieorgij Michno wyszedł z MSZ. Na pytanie odpowiedział: „Nie”Po zakończeniu spotkania Gieorgij Michno szybko opuścił budynek Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Przed siedzibą resortu czekali na niego dziennikarze, którzy próbowali uzyskać komentarz dotyczący pochodzenia pocisku.
Rosyjski dyplomata nie zatrzymał się na dłuższą rozmowę. Nie odpowiedział też na pytania dotyczące stanowiska przedstawionego mu przez polskie władze. Odniósł się jedynie do pytania dziennikarza TVN24 o to, czy obiekt, który spadł pod Lublinem, był rosyjską rakietą.
– To była rosyjska rakieta? Pan potwierdza? – zapytał dziennikarz TVN24 przed siedzibą Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
– Nie – odpowiedział Gieorgij Michno.
Po tej krótkiej odpowiedzi ambasador wsiadł do samochodu i odjechał. Nie przedstawił żadnego szerszego wyjaśnienia ani argumentów podważających ustalenia polskich władz i prokuratury. Jego reakcja ograniczyła się do jednego słowa.
Maciej Wewiór był później pytany przez dziennikarzy o przebieg rozmowy oraz zachowanie rosyjskiego przedstawiciela podczas spotkania. Rzecznik resortu zaznaczył, że rozmowa miała formalny charakter i nie trwała długo.
– To było bardzo krótkie, profesjonalne spotkanie. Pan ambasador przyjął notę protestacyjną. W takich sytuacjach nie ma za bardzo przestrzeni na dłuższą dyskusję – odpowiedział Maciej Wewiór, pytany przez dziennikarzy o reakcję Gieorgija Michny.
Z informacji przekazanych przez MSZ wynika, że celem spotkania było przede wszystkim formalne przedstawienie stanowiska Polski i wręczenie noty protestacyjnej. Resort nie informował o rozbudowanej dyskusji ani o szczegółowej odpowiedzi ambasadora na stawiane mu zarzuty.
Polska strona miała także podkreślić, że działania w związku z incydentem są prowadzone we współpracy z państwami sojuszniczymi. Wypowiedź rzecznika wskazywała, że ten element również został wyraźnie przedstawiony ambasadorowi.
– Bardzo moc jasno pan ambasador usłyszał nasze stanowisko, usłyszał podkreślenie też o naszej współpracy z naszymi sojusznikami i partnerami – zaznaczył Maciej Wewiór po spotkaniu.
Czytaj też:Rosyjska rakieta spadła na terenie Polski. Tusk: MSZ wezwało ambasadora
Pocisk Ch-101 spadł pod Lublinem. Prokuratura potwierdziła jego pochodzenieIncydent rozpoczął się w czwartek nad ranem. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej został wykryty niezidentyfikowany obiekt.
W celu jego rozpoznania i przechwycenia poderwano myśliwiec F-16. Sześć minut później utracono kontakt z obiektem. Następnie służby ustaliły, że pocisk spadł w pobliżu Tarnawy-Kolonii w województwie lubelskim.
Według informacji przekazanych przez polskie władze był to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101. O jego rosyjskim pochodzeniu mówił premier Donald Tusk. Te ustalenia zostały następnie potwierdzone przez prokuraturę.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marcin Kozak poinformował, że zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na pocisk manewrujący Ch-101. Według ustaleń śledczych został on wyprodukowany w jednym z zakładów znajdujących się w obwodzie moskiewskim.
Informacje prokuratury stoją w sprzeczności z krótkim zaprzeczeniem rosyjskiego ambasadora przed siedzibą MSZ. Gieorgij Michno nie rozwinął jednak swojej odpowiedzi i nie odniósł się publicznie do materiału dowodowego zgromadzonego przez polskich śledczych.
Podczas spotkania polskie władze nie ograniczyły się do protestu w sprawie konkretnego pocisku. Ambasador Rosji usłyszał również wezwanie do zakończenia działań wojennych prowadzonych przeciwko Ukrainie.
– Pan ambasador usłyszał też wezwanie do zakończenia tej nielegalnej wojny przeciwko Ukrainie, w której giną niewinni ludzie – powiedział Maciej Wewiór po spotkaniu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.
Wręczenie noty protestacyjnej było formalną reakcją polskiej dyplomacji na naruszenie przestrzeni powietrznej. MSZ podkreśliło zagrożenie dla mieszkańców Polski, bezpieczeństwa państwa i ruchu lotniczego. Rosyjski ambasador przyjął dokument, a następnie opuścił siedzibę resortu bez przedstawienia szerszego stanowiska.
Ambasador Rosji opuścił MSZ, dziennikarze pytali o rosyjską rakietę. Krótka odpowiedźFlaga Rosji, fot. CanvaWiktoria Klóska
O autorze
Wiktoria Klóska
Redaktor Goniec
Redaktorka w Grupie Iberion i autorka publikacji w serwisie Goniec.pl. Pisze o bieżących wydarzeniach z Polski, polityce, sprawach społecznych i lokalnych. Ukończyła filologię polską o specjalizacji publicystyczno-dziennikarskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Pierwsze doświadczenie redakcyjne zdobywała podczas praktyk w „Dzienniku Bałtyckim”. W swojej pracy stawia na rzetelność, zrozumiały język i weryfikowanie informacji. Prywatnie interesuje się literaturą i światem perfum.