Premier Donald Tusk zwołał na dziś spotkanie liderów koalicji. Według Onetu w naradzie mają uczestniczyć także Włodzimierz Czarzasty i Władysław Kosiniak-Kamysz. Rozmowa odbędzie się w czasie narastających spekulacji o zmianach w rządzie i koalicji. Nie wiadomo, czy liderzy poruszą spór wokół Polski 2050.
W ostatnich dniach coraz częściej pojawiają się informacje o możliwych przetasowaniach w obozie władzy. W miniony piątek Onet opisał konflikt w Polsce 2050, którą kieruje ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Według informatorów portalu Szymon Hołownia podejmuje działania zmierzające do odzyskania kontroli nad klubem Polski 2050 w Sejmie. W tle pozostają również napięte relacje między Donaldem Tuskiem i Pełczyńską-Nałęcz.
Donald Tusk zwołał naradę liderów koalicji. Spotkanie jeszcze dziśO planowanym spotkaniu liderów koalicji poinformował Onet. Z ustaleń portalu wynika, że do rozmowy ma dojść jeszcze tego samego dnia, wieczorem. W naradzie, poza premierem Donaldem Tuskiem, mają wziąć udział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz wicepremier i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
– Panowie spotkają się jeszcze dziś wieczorem – przekazał informator Onetu.
Nie zostało jednak ujawnione, jakie dokładnie tematy mają znaleźć się w agendzie rozmowy. Sam moment spotkania zwraca uwagę ze względu na coraz częstsze doniesienia dotyczące możliwych zmian zarówno w składzie rządu, jak i w układzie sił wewnątrz koalicji.
Jednym z najważniejszych wątków ostatnich dni jest sytuacja w Polsce 2050. Onet wcześniej opisał spór wewnątrz ugrupowania kierowanego przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Według informatorów portalu Szymon Hołownia ma zabiegać o przejęcie kontroli nad sejmowym klubem partii.
Część rozmówców Onetu twierdzi nawet, że były marszałek Sejmu dysponuje już większością, która pozwoliłaby doprowadzić do zmiany obecnego przywództwa w Polsce 2050. Według tych samych informacji Hołownia miałby być gotowy na jeszcze dalej idący ruch i wejście do rządu w randze wicepremiera.
Taki scenariusz byłby istotny również dla samego Donalda Tuska. Jak opisuje Onet, premier miałby przychylnie patrzeć na zmianę układu sił w Polsce 2050. Relacje szefa rządu z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz od początku miały być trudne, a ministra funduszy wielokrotnie publicznie krytykowała działania własnego obozu politycznego.
W jednym z niedawnych wywiadów Pełczyńska-Nałęcz podawała także w wątpliwość, czy Polacy oczekują kolejnej kadencji rządu kierowanego przez Donalda Tuska. To dodatkowo zwiększa polityczne znaczenie sporu, choć nie ma potwierdzenia, że właśnie ta kwestia znajdzie się w programie wieczornego spotkania liderów koalicji.
Zobacz także:Były poseł aresztowany. Bardzo poważne oskarżenia, jest potwierdzenie z prokuratury
Szymon Hołownia może wrócić do gry. W tle stanowisko wicepremieraEwentualna zmiana w Polsce 2050 od dłuższego czasu miała rozbijać się przede wszystkim o sejmową arytmetykę. Donald Tusk miał obawiać się sytuacji, w której próba rozbicia klubu Polski 2050 pozbawiłaby koalicję stabilnego zaplecza parlamentarnego.
Portal porównuje te obawy do sytuacji, w jakiej po 2020 r. znalazł się Jarosław Kaczyński. Prawo i Sprawiedliwość miało wówczas minimalną większość w Sejmie, a utrzymanie jej wymagało zabiegania o głosy pojedynczych posłów. Według informacji Onetu premier chciał uniknąć podobnego scenariusza po stronie obecnej większości.
W przypadku konfliktu wewnątrz Polski 2050 ryzykiem byłoby więc nie tylko to, kto stanie na czele ugrupowania lub klubu parlamentarnego. Znaczenie miałoby również to, jak zachowaliby się poszczególni parlamentarzyści i czy dotychczasowa większość rządowa pozostałaby stabilna.
Onet podaje również, że Donald Tusk miał obawiać się możliwej reakcji Karola Nawrockiego na ewentualną próbę zastąpienia Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz inną osobą w rządzie. Portal zaznacza przy tym, że konstytucja nie daje prezydentowi narzędzi do zablokowania takiej zmiany. Według opisywanego scenariusza sytuacja mogłaby jednak wyglądać inaczej, gdyby kandydatem do wejścia do rządu został Szymon Hołownia.
Doniesienia o możliwych politycznych ruchach wywołały ostrą reakcję samej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Szefowa Polski 2050 skomentowała informacje Onetu w RMF FM i wyraziła nadzieję, że opisywany scenariusz nie jest prawdziwy.
– Mam nadzieję, że to są plotki. Brzmi to tak, jakby ktoś za stołek chciał przekupić Szymona Hołownię. Ma to godzić w Polskę 2050? Nie wiem, czy to jest prawda, ale jeżeli tak, to jest to superobciach. To jest zwykłe politykierstwo – stwierdziła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w RMF FM.
Ministra funduszy nie ograniczyła się do tego komentarza. Odnosząc się do publikacji dotyczących możliwych zmian, powiedziała również, że “zęby bolą ją od obciachu”.
– Aż ciężko w coś takiego uwierzyć w czasie, gdy ludzie oczekują od tego rządu zmiany kierunku, rozwoju, a nie politykierskich, miernych gierek – stwierdziła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w RMF FM.
Jej wypowiedzi pokazują, że doniesienia o możliwym powrocie Szymona Hołowni do pierwszego szeregu politycznej gry oraz o potencjalnym stanowisku wicepremiera zostały odebrane przez obecną liderkę Polski 2050 bardzo krytycznie. Pełczyńska-Nałęcz publicznie podważyła sens takiego scenariusza i przedstawiła go jako rozgrywkę skoncentrowaną na stanowiskach.
Czytaj też:Potężne trzęsienie ziemi w Kolumbii. Dziesiątki ofiar śmiertelnych, zamknięto lotniska
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ostro reaguje. „Po prostu obciach”Jeszcze szerzej ministra funduszy odniosła się do sprawy we wpisie opublikowanym na platformie X. Przedstawiła tam własną ocenę doniesień dotyczących możliwego porozumienia wewnątrz koalicji, zmian w rządzie oraz potencjalnego stanowiska dla Szymona Hołowni.
– Historia jest taka: 1. Panowie w koalicji jakoby dogadali się, żeby wyrzucić z rządu koalicjantkę. 2. Bo liderka koalicyjnej partii, zamiast zgodnie dryfować, czegoś chce – a to ochrony ludzi przed patohotelami, a to nie podwyższania podatków dla zwykłych pracujących. Po co to komu?! Dogadali się więc wokół stołków – zero spraw programowych – ot zwykły handelek stanowiskiem wicepremiera. 3. Żeby jeszcze było ciekawiej, bez żadnego trybu jakoby miano by wyrzucić z rządu inną ministrę – żeby gdzieś tego wicepremiera “przytulić”. Nawet jeśli byłoby w tym choć ziarnko prawdy i komuś takie fantazje chodziłyby po głowie – to proponuję się nie przyznawać. Bo po prostu obciach – napisała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na platformie X.
W swoim wpisie liderka Polski 2050 zaznaczyła jednocześnie, że odnosi się do doniesień i potencjalnego scenariusza, a nie do potwierdzonych decyzji koalicji. Sama używała określeń „jakoby” i zastrzegała, że nie wie, czy w informacjach tych znajduje się choćby część prawdy.
Na razie nie wiadomo także, czy sytuacja w Polsce 2050 oraz ewentualne zmiany personalne w rządzie będą przedmiotem spotkania Donalda Tuska, Włodzimierza Czarzastego i Władysława Kosiniaka-Kamysza. Ważny polityk koalicji, z którym rozmawiał Onet, przekonuje, że sama narada nie powinna być traktowana jako wydarzenie nadzwyczajne.
– Panowie spotykają się co jakiś czas. Teraz przyszedł czas na kolejne tego typu spotkanie. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego – powiedział Onetowi ważny polityk koalicji.
Na tym etapie nie ma więc potwierdzenia, że wieczorna rozmowa przyniesie decyzje dotyczące zmian w rządzie lub przyszłości Polski 2050. Potwierdzone pozostaje samo planowane spotkanie liderów oraz fakt, że odbywa się ono w okresie nasilających się sporów i spekulacji dotyczących układu sił w obozie rządzącym.
Donald Tusk nie mógł czekać, zwołał ważną naradę. Wiadomo, jaki będzie temat rozmów