W kuluarach rządu wrze. Donald Tusk, premier Polski, zaskoczył nawet swoich najbliższych współpracowników niespodziewanym ruchem, który wywołał falę spekulacji – czy to błyskotliwa zagrywka polityczna, czy… cicha zdrada obozu rządzącego?
Podczas zamkniętego spotkania Rady Ministrów, Tusk miał zaproponować radykalne otwarcie na postulaty opozycji centroprawicowej, co spotkało się z niedowierzaniem niektórych ministrów. Jeden z nich – anonimowo – miał powiedzieć:
– Premier podważył nasze dotychczasowe stanowisko. Nikt się tego nie spodziewał.
Jeszcze większe emocje wzbudziło to, że premier miał konsultować niektóre z planowanych decyzji z osobami spoza obozu koalicji, w tym z byłymi politykami PiS, co dla wielu było jak „polityczny pocałunek śmierci”.
W mediach społecznościowych rozpętała się burza. Część zwolenników Tuska broni jego „strategii dialogu”, inni pytają wprost: czy premier nie zdradza własnych wartości w imię utrzymania władzy?
Tusk nie odniósł się jeszcze publicznie do medialnych przecieków. Jednak jedno jest pewne – napięcia wewnątrz rządu narastają, a zaufanie wśród najbliższych współpracowników zaczyna pękać.
Czy to chwilowa zagrywka, która zaskoczy opozycję, czy początek poważnych podziałów wewnątrz obozu rządzącego?
Zdrada czy strategia? Polska czeka na odpowiedź.