Czy Ukraina może wygrać wojnę z Rosją? A może powinna… przeobrazić się w coś zupełnie innego? Brytyjski ekspert ds. bezpieczeństwa Michael Clarke w rozmowie ze Sky News podsunął kontrowersyjną, ale coraz częściej rozważaną koncepcję – strategię „jeżozwierza”.
Według Clarke’a, Ukraina nie musi przełamać rosyjskiej ofensywy, by wygrać. Zamiast tego powinna stać się tak silnie uzbrojonym krajem, że Rosjanie dwa razy się zastanowią, zanim zdecydują się na dalszą agresję. „To jak próba połknięcia jeżozwierza” – tłumaczył obrazowo.
Ekspert zauważył, że jedyną realną gwarancją bezpieczeństwa dla Ukrainy są dostawy nowoczesnego uzbrojenia i militarna gotowość na każdy scenariusz. Członkostwo w NATO byłoby przełomem, ale Rosja kategorycznie się temu sprzeciwia, a polityczna rzeczywistość pozostaje niepewna.
Clarke przewiduje, że Ukraina może stać się „izraelskim odpowiednikiem Europy” – państwem, które przez dziesięciolecia będzie musiało funkcjonować w stanie „zbrojnego pokoju”, stale gotowe do odparcia ataku ze strony potężnego sąsiada.
Temat Ukrainy ma być kluczowym punktem rozmów Donalda Trumpa i Władimira Putina podczas piątkowego szczytu na Alasce. Jednak jak dotąd — Kijów nie został dopuszczony do stołu negocjacyjnego.