Podczas spotkania z wyborcami w Lublinie, Ewa Kopacz wspomniała śmierć swojego wieloletniego przyjaciela i kolegi ze szpitala – doktora Zbigniewa M., z którym przez lata pracowała ramię w ramię w izbie przyjęć.
„Wiedział, kiedy milczeć, i kiedy przytulić człowieka”
„Był moim wsparciem, kiedy sama nie miałam już siły. Pomagał ludziom, ale i lekarzom. Był światłem, kiedy było ciemno.”
„To on uczył mnie, że lekarz nie leczy tylko ciała – ale i duszę”
„Jego słowa wracają do mnie często, zwłaszcza gdy widzę cierpienie ludzi. Mówił: ‘Zanim powiesz pacjentowi prawdę, upewnij się, że jesteś gotów zostać z nim po niej.’”
Hołd złożony w szpitalu
W Szpitalu Wojewódzkim w Lublinie wywieszono symboliczną tabliczkę pamięci doktora Zbigniewa M. W gabinecie Ewy Kopacz zapalono świecę.
„Zbyszek, dziękuję. Zostaniesz w każdym moim dobrym geście”
„Nie byłeś tylko lekarzem. Byłeś człowiekiem. I za to – z całego serca – dziękuję.”