Prezydent Francji Emmanuel Macron nie owijał w bawełnę. W najnowszym wywiadzie dla telewizji LCI nazwał Władimira Putina “drapieżnikiem, ogrem u naszych bram”, który działa według jednej zasady: musi “pożerać”, aby nie zginąć. Jego słowa padły w kontekście wojny w Ukrainie, która – zdaniem Macrona – nie zmierza ku pokojowi, wbrew twierdzeniom Donalda Trumpa.
Francuski prezydent zauważył, że Putin wielokrotnie łamał międzynarodowe zobowiązania i od lat konsekwentnie działa na rzecz przekształcenia Rosji w siłę destabilizującą Europę. Jako przełomowy moment wskazał lata 2007–2008, kiedy – jak twierdzi – zaczęła się nowa era rosyjskiej agresji.
Macron przypomniał także, że mimo swoich wcześniejszych apeli o nieupokarzanie Putina, dziś już nie ma złudzeń. Podkreślił, że Rosja nie daje żadnych sygnałów gotowości do pokoju, a jej działania są napędzane przekonaniem o możliwości zwycięstwa przez siłę.
Komentarz Macrona pojawił się również na platformie X, gdzie opublikował zdjęcia z międzynarodowych rozmów z udziałem m.in. Trumpa, Zełenskiego i liderów UE. W tle tych słów wybrzmiewa jedno ostrzeżenie: Putin nie zatrzyma się sam – trzeba go zatrzymać.