Choć oficjalne komunikaty Pałacu Buckingham utrzymują, że król Karol III walczy z nowotworem i pozostaje w dobrym nastroju, amerykański serwis RadarOnline maluje znacznie mroczniejszy obraz.
Według anonimowych źródeł z otoczenia monarchy, choroba postępuje, a sam król ma być świadomy, że „nadchodzi koniec”.
Już na początku 2024 roku potwierdzono, że Karol III zmaga się z „pewną formą raka”. Publiczne wystąpienia coraz bardziej go wyczerpują, a według informatorów z pałacu, laska nie jest już tylko ozdobą królewskiego wizerunku – to codzienna konieczność.
Dodatkowo, jak donoszą źródła tabloidu, król sięga po whisky, by złagodzić ból i psychiczne obciążenie związane z chorobą.
Mimo to, brytyjskie media podchodzą do tych rewelacji z dystansem – The Mirror i Daily Mail przytaczają niedawne aktywności króla, który podczas oficjalnych uroczystości nie sprawiał wrażenia chorego. Pytanie jednak, ile z królewskiej siły to obowiązek wobec narodu, a ile realne zdrowie?