Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych, zamieścił zaskakujące nagranie spod Białego Domu, gdzie odbył ważne rozmowy z amerykańskimi decydentami. W krótkim wideo nie omieszkał wbić szpili przeciwnikom z PiS, sugerując, że ci chełpią się blokowaniem mu dostępu do Białego Domu. “Pozdrawiam” – zakończył z ironią.
Podczas wizyty w Waszyngtonie Sikorski spotkał się m.in. z Kevinem Hassettem, jednym z doradców ekonomicznych prezydenta Trumpa. Głównym tematem rozmów było miejsce Polski w strukturach G20 – jak zaznaczył minister, “Polacy wypracowali sobie miejsce wśród 10% największych gospodarek świata”.
Nie ograniczył się jednak do jednego spotkania – odwiedził także Pentagon, gdzie rozmawiał z podsekretarzem obrony ds. polityki, a także spotkał się z młodymi liderami w ramach programu Transatlantic Future Leaders Forum.
W międzyczasie odniósł się też do burzliwej dyskusji o rzekomym konflikcie na linii rząd–prezydent. W mediach społecznościowych przypomniał wyrok Trybunału Konstytucyjnego, według którego stanowisko rządu jest wiążące dla prezydenta podczas wizyt zagranicznych. “Dlatego było tak wściekle atakowane” – skwitował.