Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek kontynuuje głębokie zmiany kadrowe w sądownictwie. Tym razem decyzją szefa resortu stanowiska straciło aż 25 prezesów i wiceprezesów sądów
– mimo że kolegia tych jednostek wydały negatywne opinie w sprawie ich odwołania.
Resort tłumaczy, że chodzi o sędziów powiązanych z tzw. „starą” Krajową Radą Sądownictwa – m.in. tych, którzy brali udział w kontrowersyjnych procedurach awansowych lub udzielali poparcia kandydatom do tego organu.
Według ministra, dalsze pełnienie przez nich funkcji „nie da się pogodzić z dobrem wymiaru sprawiedliwości”.
Decyzje, które objęły łącznie 17 sądów rejonowych i 4 sądy okręgowe, oparto na przepisach ustawy o ustroju sądów powszechnych. Chodzi konkretnie o artykuł pozwalający na odwołanie w sytuacji zagrożenia interesu publicznego.
MS podkreśla jednak, że opinie kolegiów nie są wiążące, szczególnie jeśli powstały w oparciu o przepisy ograniczające sędziowską niezależność – jak tzw. „ustawa kagańcowa” z 2020 roku.
To kolejny etap oczyszczania wymiaru sprawiedliwości z kadr kojarzonych z czasami Zbigniewa Ziobry. Lista nazwisk obejmuje sędziów z takich miast jak Gdańsk, Katowice, Zamość, Wrocław czy Konin.