Tuż przed wizytą prezydenta Karola Nawrockiego w Berlinie, niemiecki rząd daje jasny sygnał: kwestia reparacji wojennych za zniszczenia z czasów II wojny światowej pozostaje
– zdaniem Berlina – prawnie zamknięta. Ale niemiecki polityk Knut Abraham proponuje inne „nowoczesne przełożenie” historycznego długu.
– Polska już nie jest ofiarą, ale partnerem – mówi poseł CDU i koordynator ds. współpracy z Polską w niemieckim MSZ. – Odpowiedzialność
Niemiec musi wyrażać się dziś we wsparciu militarnym i finansowym. Bezpieczeństwo Polski to także bezpieczeństwo Niemiec.
Abraham zapowiedział również poparcie dla pomnika poświęconego polskim ofiarom wojny w symbolicznym miejscu – przy dawnej operze
Krolla, gdzie Hitler ogłosił atak na Polskę. Niemcy mają także przyspieszyć budowę Domu Polsko-Niemieckiego w Berlinie.
Mimo zapowiedzi Nawrockiego, że podczas wizyty podniesie temat reparacji, z Berlina płynie przekaz: prawnych wypłat nie będzie, ale możemy „zadośćuczynić” inaczej – pomocą, symbolami i wspólnym bezpieczeństwem.