„Szokujące słowa na wiecu PiS — prokuratura reaguje. Co dokładnie usłyszeliśmy na Placu Zamkowym? link w komentarzu”

Prokuratura w Warszawie wszczęła sprawę po słowach Roberta Bąkiewicza wypowiedzianych podczas sobotniego wiecu PiS na Placu Zamkowym. Chodzi o wystąpienie lidera nacjonalistycznego Stowarzyszenia Roty Niepodległości, który w trakcie zgromadzenia „STOP nielegalnej imigracji” użył m.in. sformułowań o „wyrywaniu chwastów” i o rzucaniu „napalmu” na ziemię, by „nigdy nie odrosły”.

Prokurator Piotr Antoni Skiba poinformował, że Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście Północ z urzędu zarejestrowała sprawę dotyczącą tych publicznych wypowiedzi. Materiały przekazano do Komendy Stołecznej Policji — policja ma wszcząć dochodzenie o możliwe naruszenie art. 255 §2 Kodeksu karnego (kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni — do 3 lat pozbawienia wolności) i przeprowadzić niezbędne czynności dowodowe.

Skiba dodał, że postępowanie prowadzone jest „w sprawie” — śledczy zapoznali się już z treścią przemówienia, ale na tym etapie trudno jednoznacznie określić, do kogo dokładnie były kierowane kontrowersyjne słowa i kto był ich adresatem.

Wiec, podczas którego padły te wypowiedzi, odbył się 11 października 2025 r. i był elementem manifestacji organizowanej przez Prawo i Sprawiedliwość przeciwko paktowi migracyjnemu oraz umowie z Mercosurem. Na scenie przemawiali politycy PiS, w tym prezes Jarosław Kaczyński, a głos zabrał też Bąkiewicz, który wystąpił razem z członkami Ruchu Obrony Granic trzymającymi papierowe kosy.

Po zarejestrowaniu sprawy Bąkiewicz w rozmowie z telewizją wPolsce24 tłumaczył swoje słowa jako metaforę. Stwierdził, że używał obrazowych porównań w kontekście historyczno-politycznym i że jego wypowiedź miała być dość ostrą metaforą wobec — jak to określił — „zdradzieckiego obozu politycznego” sprawującego w jego ocenie władzę.

Leave a Comment