Podczas meczu Polska–Litwa, który zakończył się zwycięstwem biało-czerwonych 2:0, na trybunach w Kownie nie zabrakło kontrowersji. Obecność premiera Donalda Tuska wywołała gwałtowną reakcję części kibiców, którzy skandowali obraźliwe hasła i wywiesili transparenty uderzające w szefa rządu.
Najgłośniejsze z nich? „Donald, matole, twój rząd obalą kibole” – okrzyk, który pojawił się już ponad dekadę temu, wrócił w nowej oprawie. Na jednym z banerów umieszczono zdjęcie Tuska z niemiecką flagą na czole i dopiskiem: „Nie jesteś, nie byłeś, nie będziesz kibicem reprezentacji Polski”.
Premier odniósł się do całej sytuacji z ironią. – „Donald matole…” przetłumaczyłem. Mam do niego słabość – napisał w mediach społecznościowych, odnosząc się do wspólnego oglądania meczu z premierką Litwy, Ingą Ruginiene. – Zawsze, kiedy je skandują, wygrywam wybory – dodał, nawiązując do kampanii z 2011 roku, gdy to hasło również było na ustach stadionowych trybun.
Tusk zaznaczył jednak, że nie tłumaczył swojej litewskiej odpowiedniczce wulgaryzmów, które również pojawiły się z trybun: „jazda z kami”, „jć Izrael”, czy „policja j***na będzie”.