odczas sobotniego wiecu PiS przeciwko nielegalnej migracji Robert Bąkiewicz wezwał do bojkotowania sądów i prokuratur.
W swoim wystąpieniu lider związany z Ruchem Obrony Granic mówił o „wyrywaniu chwastów” z polskiej ziemi i nawet o „zalewaniu ziemi napalmem”, by – jak to ujął – „nigdy nie odrosły”. Ze sceny padały też okrzyki „kosy na sztorc”, co wywołało silne reakcje w przestrzeni publicznej.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek nazwał te słowa „bulwersującymi i niedopuszczalnymi”. Żurek podkreślił, że w takim momencie — gdy za granicą trwa wojna — destabilizujące ataki na instytucje państwa są szczególnie niewłaściwe.
Dodał, że dalsze kroki w tej sprawie należą do prokuratury i że nie będzie „ręcznie sterował” jej działaniem; prokuratura ma prowadzić postępowanie niezależnie.
Ruch prokuratury już zareagował i sprawa znajduje się w procedurze wyjaśniającej — w mediach pojawiają się doniesienia, że sprawa może być przedmiotem dalszych działań śledczych.
Żurek zaznaczył, że to prokuratorskie decyzje będą rozstrzygać o ewentualnych zarzutach, a on sam nie będzie przesądzał o winie.