Policjant roześmiał się, gdy przyszła z plecakiem w ramionach.
Dokładnie dziewiątego ranka, gdy ciocia Ioana ponownie pojawiła się na komisariacie, zanim zdążyła otworzyć usta, komisarz skinął na nią, żeby poczekała. Był bardziej zdenerwowany niż zwykle, a na korytarzu panowała dziwna energia, coś pomiędzy podnieceniem a napięciem. „Pani Ioano… Chyba mamy kogoś”. Poczuła, że ziemia usuwa jej się spod stóp. Ścisnęła plecak obiema rękami i … Read more