Podczas pogrzebu 8-letniej dziewczynki trumna stanęła w płomieniach.
Płomienie w ciągu kilku chwil strawiły wieko, pozostawiając po sobie jedynie popiół, gęsty dym i krzyki. Stara Waleria, daleka ciotka, drżąc, przeżegnała się: — Niech nie będzie śladu… Boże broń… Jeden z grabarzy, ubłoconymi rękami, zdołał skropić trumnę wodą z zapasowej bańki. Gaśnica dotarła za późno. Wszystko zostało zniszczone. Ksiądz odłożył książkę. Zaniemówił. Rodziców dziewczynki … Read more