Rano mąż napisał mi SMS-a: „Nie jedź już na lotnisko”
Wysiedli z taksówki śmiejąc się. Z wpisu jasno wynikało, że cieszyli się wakacjami. On był opalony, miał rozpiętą koszulę i drogie okulary, ona szeroki uśmiech i świeżo pomalowane paznokcie. Portier nawet ich nie przywitał. Po prostu dziwnie na nich patrzył. Adrian nacisnął domofon. Raz. Dwa. Trzy razy. Nic. Potem spróbował otworzyć. Nie dało się wejść. … Read more