Zabrałem do siebie starszego mężczyznę, którego spotkałem na stacji benzynowej.
Powoli odłożyłem słuchawkę i spojrzałem na Gheorghe’a. Siedział z rękami wokół filiżanki herbaty, jakby kurczowo się jej trzymał jak ostatniej kotwicy. „Nie idziesz?” – zapytał cicho. Nie wiedziałem, co mu powiedzieć. Pokręciłem głową i powiedziałem tylko:„Nie teraz”. Tego wieczoru zabrałem go do siebie. Miałem małe mieszkanie, dwa pokoje, nic specjalnego. Ale było ciepło. I cicho. … Read more