Teść przyjechał ze wsi w odwiedziny.
To był ojciec żony, ten, którym tak bardzo gardziła. Teraz ubrany od stóp do głów, w stroju świadczącym o autorytecie i szacunku, jaki zdobył przez lata, człowiek, który do tej pory wydawał się zwykłym biednym chłopem, okazał się nikim innym, jak dyrektorem upragnionej firmy. Zięć poczuł, że grunt usuwa mu się spod nóg. Twarz zbladła … Read more