Włodzimierz Czarzasty nie zamierza odpuszczać – oficjalnie ogłosił, że będzie ubiegał się o funkcję przewodniczącego Nowej Lewicy.
Ogłoszenie padło podczas konferencji prasowej w Sejmie, gdzie pojawił się w towarzystwie najważniejszych polityków lewicowego skrzydła rządu: wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego, ministryni Agnieszki Dziemianowicz-Bąk oraz Tomasza Treli.
– Po rozmowach z zespołem zdecydowałem się kandydować na szefa partii – poinformował Czarzasty. Ale nie tylko on ma odegrać kluczową rolę.
Czarzasty wskazał również polityków, którzy mieliby wejść do nowego kierownictwa ugrupowania, proponując, by Gawkowski objął funkcję pierwszego wiceprzewodniczącego partii.
Wszystko wskazuje na to, że Czarzasty może być jedynym kandydatem na najwyższe stanowisko w partii. W nadchodzącą niedzielę kongres Nowej Lewicy
zdecyduje o przyszłym kształcie władz ugrupowania, a także podsumuje dotychczasowy udział partii w rządzie i przedstawi plany na dalszą część kadencji.
Tomasz Trela nie krył poparcia dla lidera: – Czarzasty to polityk z energią, intelektem i doświadczeniem. A to, czy ktoś ma 30 czy 60 lat, nie ma żadnego znaczenia – mówił w Radiowej Trójce.