Waszyngton szykuje się do zniesienia sankcji na eksport białoruskiego potasu – poinformowała agencja Reutera, powołując się na doniesienia mediów z Mińska.
Decyzja ta ma być efektem rozmów wysłannika Donalda Trumpa ds. Białorusi, Johna Coale’a, z prezydentem Aleksandrem Łukaszenką. Główne ustalenia spotkania nie zostały ujawnione, ale według wcześniejszych zapowiedzi Coale miał skoncentrować się na temacie uwolnienia więźniów politycznych.
Białoruś posiada jedne z największych na świecie złóż soli potasowej, kluczowej w produkcji nawozów. Sankcje na ten surowiec były jednym z głównych narzędzi nacisku Zachodu na reżim Łukaszenki.
Coale poinformował, że podczas spotkania z Łukaszenką omawiano nie tylko temat sankcji, ale również relacje międzynarodowe i przyszłość stosunków między USA a Białorusią. – Rozmawialiśmy o wojnie rosyjsko-ukraińskiej, o Wenezueli i o tym, jak przywrócić normalne relacje między naszymi krajami – powiedział.
Wysłał też jasny sygnał w stronę Rosji, podkreślając, że Łukaszenka i Putin są długoletnimi przyjaciółmi, co jego zdaniem czyni z białoruskiego lidera istotnego pośrednika w sprawach wojennych.
Podczas wrześniowej wizyty delegacji USA, także kierowanej przez Johna Coale’a, udało się doprowadzić do uwolnienia 51 więźniów politycznych, w tym dwóch Polaków. W odpowiedzi USA zniosły wówczas sankcje na białoruskie linie lotnicze Belavia.
Jednak sytuacja nie uległa trwałej poprawie – od tego czasu na listę więźniów politycznych trafiło kolejnych 157 osób. Według agencji Reutera, USA i Mińsk prowadzą obecnie rozmowy o możliwym uwolnieniu ponad 100 przetrzymywanych.
Łukaszenka, który rządzi Białorusią od ponad 30 lat, od dawna mierzy się z sankcjami nakładanymi za łamanie praw człowieka i wspieranie rosyjskiej inwazji na Ukrainę.