Choć sondaże dają Koalicji Obywatelskiej wyraźne prowadzenie, były prezydent przestrzega przed samozadowoleniem. Zdaniem Bronisława Komorowskiego, Donald Tusk może powtórzyć scenariusz Jarosława Kaczyńskiego – wygrać wybory, ale nie być w stanie stworzyć rządu. Powód? Coraz słabsza pozycja koalicjantów KO.
Były prezydent jasno wskazuje, że polityczne zwycięstwo bez partnerów do współpracy to pułapka. Wskazuje na przykład PiS, który mimo wygranej nie zdołał utrzymać władzy. Rada dla Tuska jest prosta: wzmacniać partnerów, a nie ich marginalizować.
Komorowski podkreśla też wagę kompromisu w obrębie koalicji – to warunek konieczny do przetrwania. Spory światopoglądowe, takie jak kwestie aborcji, pokazały jak krucha bywa jedność. Dlatego nowe podejście, by projekty ustaw najpierw konsultować w gronie koalicjantów, uznaje za krok w dobrą stronę.
Jednocześnie były prezydent docenia to, że obecna władza „nie szkodzi” gospodarce. To – jego zdaniem – kluczowa różnica w porównaniu do czasów rządów PiS. Efekt? Solidny wzrost gospodarczy i spadająca inflacja, co przekłada się na wysokie poparcie społeczne mimo częściowo niezrealizowanych obietnic.