Po 18 latach cisza w Pałacu Prezydenckim. Nawrocki rezygnuje z Chanuki – dyplomatyczne echa już się odbijają

Tradycja zapalania świec chanukowych w Pałacu Prezydenckim, zapoczątkowana w 2006 roku przez Lecha Kaczyńskiego, została w tym roku przerwana. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował, że świece nie zostaną zapalone – jak sam tłumaczył już wcześniej, jest to zgodne z jego osobistym przywiązaniem do wartości chrześcijańskich. Tym samym jako pierwszy od prawie dwóch dekad zrywa z praktyką budującą symboliczny most między wspólnotami religijnymi w Polsce.

Decyzja spotkała się z szybką reakcją – również na arenie międzynarodowej. Pod wpisem ambasadora USA w Polsce, Toma Rose’a, dotyczącym tragicznego ataku w Sydney podczas obchodów Chanuki, internauci wyrażali żal z powodu decyzji polskiego prezydenta. Wskazywali też, że partia rządząca otwarcie nie wyklucza współpracy z politykami o kontrowersyjnych, antysemickich poglądach.

Ambasador nie pozostał obojętny. Na komentarz jednego z użytkowników, który poprosił o „delikatne przekazanie refleksji”, odpowiedział: „Właśnie o tym usłyszałem – zapytam”.

Chwilę później zamieścił bardziej symboliczny wpis, odnosząc się do znaczenia Chanuki. Przypomniał, że święto to upamiętnia walkę o wolność religijną i tożsamość, a jego przesłanie rezonuje również z historią Polski – kraju, który przez wieki bronił swojej niezależności i kultury.

Dla wielu to sygnał, że nawet decyzje symboliczne mogą mieć realne skutki w relacjach międzynarodowych – zwłaszcza gdy dotyczą wartości, które wciąż są żywo obecne w debacie publicznej.

Leave a Comment