Pałac Prezydencki rezygnuje z jednej z symbolicznych tradycji ostatnich lat. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, prezydent Karol Nawrocki zdecydował, że w tym roku nie odbędą się oficjalne obchody Chanuki, które dotychczas były organizowane przez głowę państwa. Decyzja ta oznacza zerwanie z wieloletnią praktyką spotkań z przedstawicielami społeczności żydowskiej przy okazji jednego z najważniejszych świąt w judaizmie.
Wydarzenie to nie przeszło bez echa za granicą. Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, Thomas Rose, wyraził swoje zaniepokojenie rezygnacją z obchodów. Choć jego słowa nie były bezpośrednim potępieniem, dał jasno do zrozumienia, że decyzja ta została dostrzeżona i budzi pytania o intencje.
Tradycyjne spotkania chanukowe w Pałacu Prezydenckim przez lata symbolizowały dialog, szacunek i współistnienie różnych tradycji w życiu publicznym Polski. Były też formą gestu wobec środowisk żydowskich – nie tylko tych mieszkających w kraju, ale i zagranicznych partnerów, uważnie obserwujących stosunki między władzami a mniejszościami.
Rezygnacja z takiego wydarzenia może zostać odebrana nie tylko jako zmiana protokołu, ale również jako sygnał polityczny – szczególnie w czasach napięć i rosnącej polaryzacji. Dla wielu obserwatorów to pytanie: czy to tylko drobna korekta kalendarza, czy świadoma reorientacja symbolicznej polityki prezydenta Nawrockiego?