Czarnek ma fotowoltaikę
- To państwo ma pojechać do Brukseli i powiedzieć – nie mamy już ETS w Polsce, nie ma żadnego ETS, wypowiadamy to, nasze firmy nie będą tego płacić. Nie mamy żadnego miksu energetycznego waszego, żadnego Zielonego Ładu, żadnych OZE, sr-OZE, dofinansowanych. My mamy nasz miks węglowy, bo my mamy nasze bogactwa naturalne i wara wam od nich. My mamy nasz węgiel – grzmiał Czarnek w czasie konwencji PiS, podczas której ogłoszono go kandydatem tej partii na premiera.
M.in. ten fragment jego wystąpienia był omawiany podczas emisji niedzielnego programu “Kawa na ławę” w TVN24. Odnosił się do niego chociażby Krzysztof Hetman z PSL, który mieszka w tej samej okolicy co Przemysław Czarnek. Europoseł wytknął wiceprezesowi PiS hipokryzję, ponieważ ten – jak zauważył Hetman – ma na własnym dachu panele słoneczne.
- Mam nadzieję, że pan poseł Czarnek będzie konsekwentny po swoim wczorajszym wystąpieniu i w tej chwili siedzi na swoim własnym dachu i rozmontowuje fotowoltaikę, którą sobie kilka lat temu założył – ironizował polityk PSL. Przywołał przy tym sławetne już “OZE, sr-OZE”, stwierdzając, że “miks węglowy za czasów PiS oznaczał mieszanie ruskiego węgla z kolumbijskim”.
Poseł PiS: wyjaśnimy to
Rozmówców – co zrozumiałe – najbardziej zainteresowała jednak informacja o panelach fotowoltaicznych Przemysława Czarnka. Co więcej, Hetman relacjonował, że instalacja została zamontowana za czasów rządów PiS. W programie był również przedstawiciel tej partii Jan Dziedziczak. Zapytany przez prowadzącego co o tym sądzi, odpowiedział, że “wyjaśnimy to”.
Wątpliwości rozwiał Krzysztof Hetman, który na dowód swoich słów pokazał zdjęcie satelitarne domu Przemysława Czarnka, wraz z panelami fotowoltaicznymi na dachu. Z uwagi na ochronę danych osobowych (nazwa ulicy była widoczna) nie pokazał tego do kamery.