Wygrała milion w “Milionerach”, wciąż czeka na pieniądze. Wyjawiła, jaki jest powód

Elżbieta Marszalec, księgowa z Warszawy, zdobyła główną nagrodę w popularnym teleturnieju, poprawnie odpowiadając na wszystkie pytania. Mimo historycznego sukcesu, laureatka przyznaje, że jej konto bankowe wciąż pozostaje puste. Kobieta ujawniła, dlaczego do tej pory nie otrzymała obiecanych funduszy.

  • Historyczna wygrana w marcowym odcinku
  • Zasady wypłaty głównej nagrody
  • Kilka miesięcy w ścisłej tajemnicy
  • Inwestycje w rodzinę i nowe auto

Historyczna wygrana w marcowym odcinku

12 marca 2026 roku na antenie Polsatu wyemitowano odcinek, w którym Elżbieta Marszalec wygrała milion złotych. Kluczowe pytanie, które dzieliło ją od głównej nagrody, dotyczyło liczby wymiarów punktu geometrycznego. Uczestniczka, zawodowo zajmująca się księgowością, wskazała poprawną odpowiedź: 

zero. 

Jak podaje serwis „Fakt”, warszawianka podczas gry zachowała spokój, choć stawką była najwyższa stawka. Sukces śledziły w studio jej córka oraz siostra. Marszalec pokonała wszystkie etapy gry, stając się jedną z nielicznych osób w Polsce, które zdobyły tytuł milionerki. 

Wygrana wzbudziła duże zainteresowanie mediów ze względu na pragmatyczne podejście zwyciężczyni do finansów oraz jej nietypowe wykształcenie meteorologiczne, które jednak nie przydało się w ostatecznym starciu z Hubertem Urbańskim.

Advertisements

Zasady wypłaty głównej nagrody

Największe zainteresowanie opinii publicznej wzbudził fakt, że laureatka nie dysponuje jeszcze wygraną. 

„Na razie nie zobaczyłam jeszcze ani złotóweczki” – wyznała Marszalec w rozmowie z dziennikiem „Fakt”. 

Wyjaśniła jednak, że sytuacja wynika bezpośrednio z regulaminu programu, a nie ze złej woli organizatorów czy problemów finansowych stacji. 

Według informacji przekazanych przez zwyciężczynię, produkcja ma dwa miesiące na wypłatę środków od momentu emisji odcinka w telewizji. Kobieta uspokaja, że ufa obowiązującym procedurom i cierpliwie oczekuje na należny jej przelew. 

„Mam nadzieję, że o mnie nie zapomną” – dodała z dystansem w wywiadzie. 

Takie zapisy są standardem w branży, gdzie terminy płatności są ściśle powiązane z datą premiery, a nie samym momentem nagrania.

Kilka miesięcy w ścisłej tajemnicy

Istotnym elementem tej historii jest czas, jaki upłynął od faktycznego zwycięstwa do jego ogłoszenia. Nagranie finałowego odcinka odbyło się już w listopadzie 2025 roku, co oznacza, że Marszalec musiała ukrywać informację o wygranej przez cztery miesiące

„Od tego czasu tylko dwie osoby znały wynik” – informuje portal „Fakt”. 

Laureatka zdecydowała się na milczenie, aby jej rodzina mogła przeżyć autentyczne emocje podczas oficjalnej emisji. Mimo licznych pytań ze strony bliskich i znajomych, księgowa zachowała pełną dyskrecję

Fakt, że przez tak długi czas nie mogła korzystać z pieniędzy, ani nawet o nich swobodnie rozmawiać, był dla niej wyzwaniem. Potwierdza to, jak rygorystyczne są umowy o zachowaniu poufności, które podpisują uczestnicy największych polskich teleturniejów przed wejściem do studia.

Inwestycje w rodzinę i nowe auto

Gdy środki ostatecznie trafią na konto, nowa milionerka zamierza przeznaczyć je na konkretne, wcześniej zaplanowane cele. 

Pierwszym z nich jest pomoc dzieciom w zakupie mieszkań. Marszalec, jako osoba twardo stąpająca po ziemi, planuje również drobne zmiany we własnym życiu, choć nie zamierza rezygnować z dotychczasowej skromności. Zamierza wymienić swoją 19-letnią Skodę na nowszy pojazd, zaznaczając jednak, że szuka auta „w rozsądnej cenie”

Planuje także kontynuować pracę zawodową i rozwijać swoje prywatne pasje, takie jak czytanie książek i rozwiązywanie krzyżówek. Wygrana ma być przede wszystkim zabezpieczeniem przyszłości jej najbliższych. Pragmatyzm księgowej z Warszawy imponuje widzom równie mocno, co jej szeroka wiedza ogólna zaprezentowana w programie podczas walki o milion.

Leave a Comment