Donald Trump: zachęcamy inne kraje do wsparcia w Ormuz
- Niektóre są bardzo entuzjastycznie nastawione, a niektóre to kraje, którym pomagaliśmy przez wiele, wiele lat, chroniliśmy je przed okropnymi źródłami zewnętrznymi, a one nie były aż tak entuzjastyczne – powiedział Trump.
Prezydent Stanów Zjednoczonych dodał, że poziom entuzjazmu jest dla niego ważny, wskazując na swój sceptycyzm co do wartości amerykańskich sojuszy. – Gorąco zachęcamy inne kraje, których gospodarki są uzależnione od cieśniny o wiele bardziej niż nasza (…), by nam pomogły – oświadczył Trump.
- Mamy 45 tysięcy żołnierzy, świetnych żołnierzy, którzy zapewniają bezpieczeństwo niektórym krajom. Wykonaliśmy świetną robotę, a teraz chcemy wiedzieć, czy mają jakichś saperów. Oni mówią, że wolą się nie angażować. Ja im na to powiedziałem: “chronimy was przez 40 lat, a wy nie chcecie się angażować w tak błahą rzecz?” – dodawał.
Pełną listę krajów wspierających USA w odblokowaniu cieśniny ma ogłosić sekretarz stanu Marco Rubio. Prezydent Trump mówił, że gotowość pomocy wyraziła między innymi Francja.
Brytyjczycy i Niemcy nie chcą wojny
Kilka państw zabrało już głos na temat ew. operacji w cieśninie. Brytyjski premier Keir Starmer zapewnił, że Zjednoczone Królestwo nie da się wciągnąć w wojnę na Bliskim Wschodzie, ale pracuje wraz z sojusznikami nad wiarygodnym planem przywrócenia swobody żeglugi przez cieśninę Ormuz.
Sensu wysyłania europejskich okrętów do cieśniny Ormuz nie widzi niemiecki minister obrony. – To nie jest nasza wojna, nie zaczęliśmy jej, chcemy dyplomatycznego rozwiązania i szybkiego końca. Kolejne okręty w regionie nie przybliżą nas do tego celu – stwierdził Boris Pistorius. Udział sił w tym rejonie wykluczyły też grecki oraz norweski rząd.
Przez Ormuz transportuje się około jednej piątej światowych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego (Źródło: PAP)
Przez Ormuz transportuje się około jednej piątej światowych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego (Źródło: PAP)
Szef MSZ RP: UE może rozpocząć rozmowy z USA ws odblokowania Ormuz
O tym, że Unia Europejska może rozpocząć rozmowy z USA ws. odblokowania Ormuz, mówił szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych nawiązał do sugestii szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas o możliwym wykorzystaniu dwóch europejskich misji, które już operują w regionie. Chodzi o operację Aspides w okolicach Rogu Afryki, która była wykorzystywana do obrony przed somalijskimi piratami i operację Atalanta na Morzu Czerwonym wysłaną w reakcji na zagrożenie ze strony bojowników Hut z Jemenu dla ruchu tankowców.
Sikorski zaznaczył, że nie chodzi o używanie misji teraz, w gorącej fazie konfliktu. Wojna kiedyś się zakończy, więc – jak mówił – “nie byłoby źle wejść w dialog ze stroną amerykańską o hipotetycznych możliwych przekształceniach tych misji (…) na czas, gdy zapanuje pokój”.