Prowadził nielegalne badania
Zarzuty wobec Butiagina obejmują przede wszystkim zniszczenie stanowiska archeologicznego na Krymie. Ponadto Ukraina oskarża go o prowadzenie nielegalnych badań na terenie okupowanego przez Rosję obwodu.
Decyzja polskiego sądu o ekstradycji na razie nie jest prawomocna. Ponadto adwokat Butiagina zapowiedział złożenie zażalenia. Najprawdopodobniej jednak nie zmieni to wyroku, a archeolog trafi w ręce ukraińskiego wymiaru sprawiedliwości.
Rosja komentuje decyzję polskiego sądu
Deputowany z okupowanego Krymu Michaił Szeremet określił rozprawę ekstradycyjną jako “średniowieczny proces”. Wystosował przy tym szereg zarzutów pod adresem polskich sądów – w tym m.in. upolitycznienie. Zresztą samych sędziów, którzy zdecydowali o ekstradycji Butiagina nazwał “potworami”.
Do sprawy odniosła się także Ewa Mierkaczowa z kremlowskiej rady do spraw praw człowieka. Według niej poprzez ekstradycję Polska złamała międzynarodowe porozumienia. Jak wskazała, nie wydaje się innemu państwu człowieka, jeśli wiadomo, że grozi mu prześladowanie z powodów politycznych.
Rosyjscy politycy i prokremlowscy działacze szeroko odnoszą się do decyzji polskiego sądu. W swoich komentarzach nie wspominają jednak o tym, że Rosja napadła na Ukrainę i okupuje część jej terytorium.
Czytaj także:
Źródło” Polskie Radio/Maciej Jastrzębski/egz