Emmanuel Macron odpowiada na drwiny i krytykę ze strony Donalda Trumpa. Podczas konferencji prasowej amerykański przywódca przywołał incydent z udziałem francuskiego prezydenta i jego żony, aby skrytykować brak zgody Paryża na wysłanie okrętów na Bliski Wschód.
Emmanuel Macron odpowiada na kontrowersyjne zaczepki Donalda Trumpa. Foto: IMAGO/Bonnie Cash / Pool via CNP /MediaPunch/Imago Stock and Peo
Słowa Trumpa wywołały oburzenie we Francji
Słowa Donalda Trumpa o rzekomym “złym traktowaniu” i “pobiciu” Emmanuela Macrona przez jego żonę dotarły do francuskiego prezydenta podczas wizyty w Korei Południowej. – Nie są ani eleganckie, ani na poziomie. Nie będę na nie odpowiadał – nie zasługują na odpowiedź – skomentował Macron.
Macron: siłowe odblokowanie cieśniny Ormuz jest nierealne
Francuski prezydent skrytykował – choć nie wprost – działania Amerykanów na Bliskim Wchodzie, podkreślając, że wojna nie rozwiąże problemu zdolności nuklearnych Iranu. Odniósł się również krytycznie do planów siłowej operacji mającej na celu odblokowanie cieśniny Ormuz.
- Uważamy, że to nierealna opcja, ponieważ trwałaby w nieskończoność i naraziłaby wszystkich korzystających z tej cieśniny na ryzyko ataków z wybrzeża ze strony Strażników Rewolucji, na uderzenia pocisków balistycznych i wiele innych zagrożeń – tłumaczył
Francja uważa, że otwarcie cieśniny będzie możliwe jedynie w wyniku porozumienia z Iranem i że dopiero wtedy będzie można wprowadzić system wojskowych eskort dla tankowców.
Czytaj także:
Źródło: Polskie Radio/Stefan Foltzer