Spór o Trybunał Konstytucyjny osiąga kolejny punkt zapalny. Po kontrowersyjnym ślubowaniu w Sejmie pojawiło się oficjalne stanowisko Pałacu Prezydenckiego – i jest ono wyjątkowo ostre.
Prezydent nie uznaje ślubowania
Kancelaria Prezydenta, reprezentująca Karol Nawrocki, jednoznacznie zakwestionowała ważność całej procedury przeprowadzonej w Sejmie. W komunikacie podkreślono, że ślubowanie sędziów bez fizycznej obecności głowy państwa nie spełnia wymogów prawa i nie może być uznane za skuteczne.
Szef KPRP Zbigniew Bogucki określił wydarzenie jako „farsę” i zaznaczył, że obowiązujące przepisy nie dopuszczają żadnych wyjątków w tej kwestii.
Prawo bez wyjątków
Według interpretacji Pałacu Prezydenckiego, zapis o ślubowaniu „wobec prezydenta” oznacza jego bezpośredni udział w ceremonii. Każda inna forma – nawet publiczna i formalna – nie wywołuje skutków prawnych.
To oznacza, że zdaniem prezydenta proces powołania sędziów nie został zakończony, a miejsca w Trybunale wciąż pozostają nieobsadzone.
Najostrzejszy zarzut: utrata stanowiska
Najbardziej kontrowersyjny element oświadczenia dotyczy konsekwencji dla samych sędziów. Według Zbigniew Bogucki ich udział w sejmowej ceremonii może zostać uznany za odmowę złożenia ślubowania w prawidłowej formie.
A to – zgodnie z ustawą – jest równoznaczne ze zrzeczeniem się stanowiska. Innymi słowy, w ocenie Pałacu Prezydenckiego sędziowie sami zamknęli sobie drogę do objęcia urzędu.
Winny? Sejm
Kancelaria prezydenta zarzuca również brak współpracy ze strony Włodzimierz Czarzasty i całego Sejmu. W komunikacie podkreślono, że próby wyjaśnienia wątpliwości miały być ignorowane, a działania parlamentu określono jako naruszenie zasad państwa prawa i trójpodziału władzy.
Kraj podzielony jak nigdy
Reakcje społeczne są skrajne. Jedni uważają działania Sejmu za konieczne, inni widzą w nich poważne naruszenie prawa. Internet zalewają emocjonalne komentarze, a spór o Trybunał coraz wyraźniej dzieli opinię publiczną.
Jedno jest pewne – to już nie tylko konflikt prawny, ale otwarta walka o interpretację konstytucji i granice władzy.