Kolejna polityczna wymiana ciosów – i to w bardzo ostrym tonie. Tym razem poszło o kierunek polskiej dyplomacji i konkretne działania na arenie międzynarodowej.

Doradca prezydenta Karol Nawrocki, Marcin Przydacz, w programie „Bez Doktryny” bez ogródek skrytykował szefa MSZ Radosław Sikorski. Jego zdaniem ostatnie działania ministra, zwłaszcza w Azji, zakończyły się „porażką”.

Najmocniej wybrzmiał wątek relacji z Indiami. Przydacz wskazał, że wizyta Sikorskiego nie przyniosła oczekiwanych efektów, a dodatkowo spotkała się z chłodną – a nawet krytyczną – reakcją ze strony tamtejszej dyplomacji, kierowanej przez Subrahmanyam Jaishankar. Według niego to dowód na osłabienie pozycji Polski w regionie.

To jednak nie wszystko. Doradca prezydenta mówił także o odwołanych wizytach w krajach Afryki Północnej, sugerując, że mogą one świadczyć o problemach w relacjach dyplomatycznych. W jego ocenie to efekt błędów w prowadzeniu polityki zagranicznej.

Jednocześnie Przydacz przedstawił zupełnie inny obraz działań samego prezydenta. Chwalił postawę Nawrockiego podczas wizyty w USA i jego rozmowy z Donald Trump. Jak relacjonował, w trakcie spotkania w Białym Domu poruszono m.in. temat Rosji, a polski przywódca miał jasno przedstawić stanowisko Warszawy.

Cała wypowiedź pokazuje wyraźny spór o to, jak powinna wyglądać polska polityka zagraniczna – i kto skuteczniej reprezentuje interesy kraju na arenie międzynarodowej.

Leave a Comment